Reklama

Jak zdać egzamin na prawo jazdy za pierwszym razem?

Wszyscy kandydaci na kierowców marzą o pozytywnym wyniku pierwszego egzaminu na prawo jazdy. Dlaczego udaje się to zaledwie trzem na dziesięciu egzaminowanych?

Jeśli chodzi o część praktyczną egzaminu na prawo jazdy, to szanse na jej zaliczenie za pierwszym razem ma co trzeci egzaminowany. Jak wynika z danych Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców (OIGOSK), średnia zdawalność utrzymuje się w Polsce od kilku lat na poziomie ok. 32 proc. Dużo lepiej sytuacja wygląda, jeśli chodzi o część teoretyczną - pozytywny wynik notuje 8 na 10 egzaminowanych.

W 2011 r. rozpiętość w szansach na uzyskanie pozytywnego wyniku egzaminu na prawo jady kategorii B za pierwszym razem wynosiła 143 proc. Oznacza to, że w "najlepszym" z Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego (Ostrołęka) zdać egzamin praktyczny było dwuipółkrotnie łatwiej niż w "najgorszym" (Łódź).

Stres i jeszcze raz stres
Jakie są przyczyny niepowodzeń egzaminowanych? Zdaniem Tomasza Matuszewskiego, pełnomocnika ds. procesu egzaminowania w stołecznym WORD, ogromne znacznie ma stres. "Nerwy dają o sobie znać szczególnie w przypadku pierwszego egzaminu. Nie bez znaczenia jest to, że zupełnie niepotrzebnie kandydaci na kierowców są negatywnie nastrajani przez znajomych, a nawet instruktorów ze szkół nauki jazdy" - wyjaśnia Matuszewski. Jego zdaniem, dominuje pogląd, że nie da się zdać przy pierwszym podejściu, że egzaminatorzy czyhają na błędy egzaminowanych. "Warto o tym mówić, by zmieniać stosunek całego środowiska. Stres zawsze będzie odgrywał znaczenie, ale swobodniejsze podejście zwiększa szanse na pozytywny wynik" - podkreśla Matuszewski.

Strona merytoryczna
Warto też zwrócić uwagę na fakt, że większość egzaminów praktycznych kończących się wynikiem negatywnym jest przerywanych. Oznacza to, że kandydat na kierowcę popełnił poważny błąd, mogący zagrozić lub zagrażający bezpieczeństwu ruchu. Do tego typu zachowań należą m.in. wyprzedzanie na przejściu dla pieszych lub bezpośrednio przed nim, nieustąpienie pierwszeństwa czy niezastosowanie się do sygnałów świetlnych (np. na skrzyżowaniu) i znaków: "Stop", "Zakaz wjazdu",

"Zakaz skręcania".
Egzaminatorzy zwracają też uwagę na spory odsetek egzaminów niezaliczonych z powodu błędów popełnianych na placu manewrowym i to mimo znacznej liberalizacji przepisów, która miała miejsce w ciągu minionych lat (mniej zadań do wykonania). Ich zdaniem problem może leżeć w szkoleniu. "Skoro rodzaj i sposób wykonywania zadań oraz wymiary miejsc na placu manewrowym są znane, to trudno nie odnieść wrażenia, że egzaminowani są po prostu niedouczeni" - mówi Matuszewski.

Reklama

Czy problemem jest zbyt mała liczba godzin przewidzianych przepisami na szkolenie? "Niekoniecznie. Na zachodzie nie jest ich znacząco więcej. Warto natomiast zastanowić się, czy prowadzący szkoły nauki jazdy nie traktują zbyt błaho egzaminów wewnętrznych. W Szwecji, stawianej za wzór, zdawalność egzaminów państwowych wynosi ponad 70 proc., a wewnętrznych w szkołach nauki jazdy zaledwie ok. 30 proc. To daje do myślenia" - stwierdza Matuszewski.

WORD zarabia
O ile ze zdaniem egzaminatorów trudno się nie zgodzić, o tyle nie można przegapić innego aspektu. "Nie bez znaczenia w kwestii zdawalności są sztywne kryteria oceny podczas egzaminów, które nie oddają rzeczywistej sytuacji na drodze. To, że kandydat na kierowcę popełnia jakiś błąd, nie musi oznaczać, że egzaminator odniósł ogólne negatywne wrażenie o jego umiejętnościach" - stwierdza Roman Stencel, prezes OIGOSK. "Mamy zamiar postulować wprowadzenie punktacji za poszczególne zadania w części praktycznej. Pozwoli to na bardziej sprawiedliwą ocenę egzaminowanego" - podkreśla Stencel. Mówiąc o zdawalności, nie można zapomnieć o ekonomicznej stronie medalu. Wpływy z egzaminów stanowią decydującą pozycję w budżetach WORD-ów. Jeśli zdawać trzeba kilkakrotnie, to rosną wpływy ośrodka.

Odwołanie od wyniku egzaminu krok po kroku

Jeżeli zdający ma zastrzeżenia co do oceny egzaminu lub jego przebiegu, może złożyć skargę. Jak wygląda procedura?

  1. Odwołanie od przebiegu egzaminu składa się na piśmie, kierując je do Urzędu Marszałkowskiego, ale za pośrednictwem dyrektora WORD. Egzaminowany ma na to 14 dni od daty przeprowadzenia egzaminu.
  2. Dyrektor WORD przesyła pismo złożone przez kandydata na kierowcę do Urzędu Marszałkowskiego w ciągu 7 dni od otrzymania stosownego dokumentu.
  3. Rozpoczyna się postępowanie wyjaśniające, które może trwać do 30 dni roboczych. W jego ramach przeglądane jest m.in. nagranie przebiegu egzaminu pochodzące z kamery zamontowanej w samochodzie egzaminacyjnym.
  4. Pozytywne rozpatrzenie skargi oznacza powtórzenie egzaminu na prawo jazdy, którego koszt ponosi WORD. Jeśli skarga zostanie rozpatrzona negatywnie, za kolejny egzamin praktyczny płaci kandydat na kierowcę. Niestety, praktyka wykazuje, że prawie 99 proc. zażaleń kierowanych przez zdających, którzy oblali egzamin na prawo jazdy, jest uznawanych za nieuzasadnione.

Pilnuj egzaminatora

Egzaminator podczas sprawdzania umiejętności kandydata na kierowcę musi przestrzegać pewnych zasad:

  • polecenia egzaminatora nie mogą być sprzeczne z przepisami ruchu drogowego, nie mogą też doprowadzić do stworzenia zagrożenia bezpieczeństwa ruchu. Nie może on nakazać np. skręcenia w lewo na skrzyżowaniu, gdzie zabraniają tego przepisy. Może natomiast powiedzieć: "Proszę skręcić w lewo na najbliższym skrzyżowaniu, na którym jest to możliwe". Wówczas egzaminowany musi uważnie obserwować, czy znaki drogowe pionowe lub poziome nie zabraniają skręcania w określonym kierunku na danym skrzyżowaniu.
  • egzaminatorowi nie wolno wydawać poleceń w ostatniej chwili, jeżeli zmusiłoby to kandydata na kierowcę do wykonania gwałtownego manewru stwarzającego zagrożenie.
  • egzaminator nie może zostawiać kandydata na kierowcę samego bez nadzoru w samochodzie egzaminacyjnym.


Maciej Pobocha


Motor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje