Przewrócony pachołek to ważny znak. Lepiej go nie ruszać

Niewielu kierowców wie, że pachołek leżący na jezdni może być ważną informację i wcale nie przewrócił się przypadkowo. Czy więc taki słupek należy postawić czy lepiej go nie ruszać? Wyjaśniamy.

Przewróconego pachołka lepiej nie stawiać
Przewróconego pachołka lepiej nie stawiać123RF/PICSEL

Czy przewrócony pachołek coś oznacza?

Wbrew pozorom położony bokiem pachołek nie zawsze okazuje się porzuconym i zapomnianym elementem po niedawnym remoncie nawierzchni. W wielu przypadkach pełni on funkcję ważnego oznaczenia - np. dla służb ratowniczych. Jak się bowiem okazuje, rozwiązanie to sprawdza się lepiej od nawigacji.

Przewrócony słupek może być drogowskazem

Właśnie z takiego sposobu korzystają m.in. strażacy, którzy ustawiają przewrócone słupki w przypadku kiepsko oznaczonych skrzyżowań lub rozstajów dróg.

Gdy w słabo zurbanizowanym terenie dochodzi np. do pożaru lasu i na miejsce konieczny jest przyjazd kilku wozów strażackich, pierwsza ekipa może w ten sposób wskazać odpowiednią drogę dla kolejnych. W ten sposób strażacy mogą szybciej dotrzeć na miejsce zdarzenia i usunąć przyczynę wezwania. W takiej sytuacji szpiczasty koniec pachołka wskazuje najczęściej odpowiednią drogę, którą powinny skierować się oddziały strażaków.

Informacja ta jest szczególnie ważna zwłaszcza w obecnym czasie, kiedy pola i lasy są suche i narażone na trudne do ugaszenia pożary.

Po co przewracać słupek, jak można wysłać lokalizację?

No dobrze, ale dlaczego zamiast pachołków służby nie korzystają z nowoczesnej technologii? Odpowiedź jest bardzo prosta - bo ta bywa zawodna. Jak wspomnieliśmy na początku, przewrócone pachołki stosuje się najczęściej w przypadku słabo zurbanizowanych terenów, gdzie nierzadko standardowa nawigacja może okazać się bezużyteczna.

Urządzenia nawigujące mogą się także zwyczajnie w świecie popsuć, dlatego m.in. strażacy wolą polegać na bardziej "analogowych" wskazówkach. Pachołki w tym przypadku okazują się bardzo dobrym wyborem.

Rozwiązanie stosuje się nie tylko w Polsce

Co ciekawe ze sposobu tego korzystają nie tylko polskie służby, ale także niemieckie. Nasi zachodni sąsiedzi co pewien czas prowadzą nawet specjalne akcje informacyjne, w których przestrzegają kierowców przed ruszaniem przewróconych pachołków.

Co grozi za jazdę bez uprawnień? Czy obecne przepisy są zbyt łagodne?Szczepan MroczekINTERIA.PL