Wyprzedzanie przy linii ciągłej jest legalne. Mandaty dostaje się za co innego
Podwójna linia ciągła na jezdni to dla większości kierowców sygnał, że wyprzedzanie w tym miejscu jest niedozwolone. Tyle że przepisy mówią coś zupełnie innego. Linia P-4 zakazuje najeżdżania na nią i jej przekraczania, ale sama w sobie nie zabrania wyprzedzania. To prawda, że zwykle towarzyszy jej znak "zakaz wyprzedzania", ale w miejscach, gdzie go nie ma, kierowcy mogą wyprzedzać.

Spis treści:
- Czy można wyprzedzać rowerzystę przy podwójnej ciągłej?
- Czym różni się linia ciągła od znaku zakazu wyprzedzania?
- Kiedy wolno najechać na linię ciągłą?
- Mandat za linię ciągłą a mandat za wyprzedzanie
Prawo o ruchu drogowym definiuje wyprzedzanie jako "przejeżdżanie obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w tym samym kierunku". Natomiast par. 86 ust. 5 rozporządzenia ministrów infrastruktury oraz spraw wewnętrznych i administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych mówi o linii P-4 wyłącznie tyle, że "rozdziela pasy ruchu o kierunkach przeciwnych i oznacza zakaz przejeżdżania przez tę linię i najeżdżania na nią". A więcej o wyprzedzaniu - ani słowa.
Czy można wyprzedzać rowerzystę przy podwójnej ciągłej?
Tak, pod warunkiem że kierowca zmieści się na swoim pasie ruchu i nie najedzie kołem na linię ciągłą. W praktyce oznacza to, że wyprzedzenie rowerzysty lub motocyklisty jadącego blisko prawej krawędzi jezdni jest legalne, jeśli między samochodem a linią P-4 zostanie wystarczająco dużo miejsca. Trzeba przy tym pamiętać o obowiązkowym odstępie co najmniej jednego metra od wyprzedzanego rowerzysty, co na wąskich drogach może sprawić, że manewr będzie fizycznie niewykonalny bez najechania na linię.
Możliwe jest też wyprzedzanie pojazdów wolnobieżnych, a nawet innych pojazdów silnikowych, choć w przypadku tych ostatnich szerokość polskich pasów ruchu praktycznie to wyklucza. Warto wiedzieć, że kierujący traktorem lub pojazdem wolnobieżnym ma ustawowy obowiązek zjechać jak najbardziej na prawo, żeby ułatwić innym wyprzedzanie - wynika to wprost z ustawy Prawo o ruchu drogowym.
Czym różni się linia ciągła od znaku zakazu wyprzedzania?
Znak B-25, czyli zakaz wyprzedzania - czerwony okrąg z symbolem czerwonego samochodu wyprzedzającego czarny - zabrania wyprzedzania pojazdów silnikowych wielośladowych. Nie dotyczy natomiast rowerzystów, motorowerów ani pojazdów bez silnika. Obowiązuje do znaku B-27 odwołującego zakaz, do najbliższego skrzyżowania lub do granicy obszaru zabudowanego, jeśli został ustawiony przed wjazdem w teren zabudowany.
Zobacz również:
Pod znakiem B-25 może znajdować się tabliczka T-23 z symbolem konkretnego pojazdu - na przykład ciężarówki. Wtedy zakaz dotyczy wyłącznie pojazdów oznaczonych tym symbolem. Znak ustawiany jest w miejscach o ograniczonej widoczności, na zwężeniach drogi, przy dużym natężeniu ruchu lub tam, gdzie występuje silny boczny wiatr.
Kluczowa różnica polega więc na tym, że linia ciągła zakazuje fizycznego przekroczenia oznakowania, a znak B-25 zakazuje samego manewru wyprzedzania - niezależnie od tego, czy kierowca przekroczyłby jakąkolwiek linię, czy nie.
Kiedy wolno najechać na linię ciągłą?
Przekroczenie linii ciągłej jest dopuszczalne w wyjątkowych sytuacjach - gdy na drodze stoi zepsuty pojazd blokujący pas ruchu, gdy trwają roboty drogowe uniemożliwiające przejazd bez ominięcia przeszkody, lub gdy ruchem kieruje policjant, na przykład przy wypadku. W takich przypadkach mamy jednak do czynienia z omijaniem przeszkody, a nie z wyprzedzaniem, i manewr wykonywany jest zwykle przy niewielkiej prędkości i w spowolnionym ruchu.
Mandat za linię ciągłą a mandat za wyprzedzanie
Różnica w wysokości mandatów w przypadku obu zachowań jest wyraźna. Przekroczenie pojedynczej linii ciągłej to mandat 100 zł i 1 punkt karny. Najechanie na linię jednostronnie przekraczalną lub podwójną ciągłą P-4 kosztuje 200 zł i 5 punktów. Złamanie zakazu wyprzedzania wynikającego ze znaku B-25 to już 1 tys. zł i 15 punktów karnych, a w przypadku recydywy - czyli powtórzenia wykroczenia w ciągu dwóch lat - stawka mandatu podwaja się.
Osobna kategoria to wyprzedzanie w miejscach, gdzie linia ciągła zbiega się z innymi zakazami, na przykład na przejściach dla pieszych. Wyprzedzanie na przejściu jest traktowane jako poważne wykroczenie i karane mandatem 1,5 tys. zł oraz 15 punktami karnymi.








