Nowa metoda kradzieży samochodu "na Nokię". Kilka sekund i złodziej odjeżdża
Rozwój technologii oznacza nie tylko nowe zabezpieczenia samochodów, ale także nowe sposoby na ich kradzież. W pojazdach przepełnionych elektroniką nie stosuje się już metod siłowych, ale sprytne rozwiązania, pozwalające uruchomić auto prawie tak łatwo, jakbyśmy mieli przy sobie kluczyk.

Spis treści:
- Jak działa metoda kradzieży samochodu "na Nokię"?
- Na czym polega kradzież auta "na głośnik" lub "na Nokię"?
- Jak zabezpieczyć się przed kradzieżą pojazdu "na Nokię"?
Jak działa metoda kradzieży samochodu "na Nokię"?
Do sieci trafiło nagranie pokazujące jak łatwo uruchomić silnik w Toyocie RAV4 trzeciej generacji. Jego autor najpierw wciska przycisk startera i pokazuje komunikat na desce rozdzielczej, informujący iż pojazd nie wykrył obecności kluczyka. Wskazuje także na migającą czerwoną diodę, przekazującą taką samą informację.
Następnie wyciąga Nokię 3310, do której podpina kabel USB i wciska przycisk zatwierdzenia. Po kilku sekundach ponownie wciska starter i tym razem samochód odpala bez żadnego problemu. Doskonały sposób na kradzież auta w białych rękawiczkach?
Na czym polega kradzież auta "na głośnik" lub "na Nokię"?
Wiele osób oglądając opisywany filmik może mieć wątpliwości, czy nie jest to tylko zaaranżowana scenka, mająca stać się viralem. Ciasny kadr i słaba jakość nagrania nie pozwalają stwierdzić, co takiego pojawiło się na wyświetlaczu Nokii, gdzie był podłączony kabel oraz czy w ogóle dało się go wpiąć do telefonu, który musiałby być do tego celu odpowiednio przerobiony (komórki nie mają złącz USB-A, zaś 3310 w ogóle nie posiadała żadnego złącza USB). Równie dobrze pod koniec nagrania inna osoba mogłaby po cichu umieścić kluczyk w samochodzie.
Prezentowany sposób kradzieży auta jest jednak prawdziwy, choć zwykle mówiło się o nim jako o metodzie "na głośnik". Tak naprawdę w obu przypadkach mamy do czynienia z urządzeniem ukrytym w obudowie niebudzącego podejrzeń gadżetu. Urządzenie to łączy się z magistralą CAN, będącą (w uproszczeniu) siecią danych zarządzającą komunikacją pomiędzy modułami elektronicznymi pojazdu. Odpowiada ona za kontrolę wielu systemów, w tym alarmu i immobilizera. Urządzenie automatycznie wysyła kolejne sygnały, do momentu gdy elektronika samochodu odczyta jeden z przesłanych kodów jako właściwy i uzna, że w pojeździe znajduje się oryginalny kluczyk. Trwa to zwykle kilkanaście sekund.
Jak zabezpieczyć się przed kradzieżą pojazdu "na Nokię"?
Przeciwko takim nowoczesnym sposobom kradzieży najbardziej skuteczne są… stare zabezpieczenia. Kiedyś blokady skrzyni biegów oraz kierownicy śmieszyły wręcz złodziei, którzy nosili ze sobą sprzęt, pozwalający łatwo pokonać podobne rozwiązania. Jednak dzisiaj przestępcy wyposażeni w zaawansowaną elektronikę, nie mają odpowiednich narzędzi, więc stosowane lata temu blokady łatwo mogą ich odstraszyć.
Jest też oczywiście sposób na to, by zablokować możliwość złamania elektronicznych zabezpieczeń pojazdu. Zapytaliśmy polskiego importera Toyoty, czy samochody sprzedawane w naszym kraju również są zagrożone tą metodą kradzieży. Importer uspokaja, że świadomy tego zagrożenia wprowadził odpowiednie rozwiązanie stosowane w samochodach sprzedawanych w polskich salonach. To system BLE - działający na zasadzie zaawansowanego szyfrowania i dynamicznego kreowania unikalnych kodów dostępu. Jak informuje Interię Robert Mularczyk z Toyota Motor Poland:
Od ponad 4 lat na terenie Polski montujemy zabezpieczenie blokujące ten typ kradzieży. Jest to system BLE. Systemy BLE są montowane w ten sposób, aby uniemożliwić ingerencję w sterownik immobilizera poprzez magistralę CAN, do której podłączona jest przednia lewa lampa pojazdu. Oczywiście mowa o autach, które mają takie rozwiązanie fabryczne – m.in. RAV4 czy Camry.
System BLE w stosunkowo skuteczny sposób zapobiega próbom włamania i kradzieży metodą "na magistralę CAN". Co więcej, urządzenie to jest bezobsługowe i nie angażuje uwagi kierowcy, nie wymaga dodatkowego uruchamiania czy dezaktywacji. W przypadku kradzieży lub zgubienia kluczyków kierowca jest identyfikowany przy pomocy karty autoryzacyjnej funkcjonującej w technologii Bluetooth Low Energy. Jeśli nasz samochód nie wyjechał z salonu z takim zabezpieczeniem, możemy bez problemu zamontować je w serwisie









