Baryłka ropy naftowej, czyli dokładnie 159 litrów. Skąd ta miara?
Cena ropy w górę, cena ropy w dół - w każdym komunikacie pada słowo "baryłka", ale mało kto zastanawia się, ile litrów kryje się za tą jednostką i dlaczego akurat tyle. Odpowiedź prowadzi do Pensylwanii z połowy XIX wieku. Zanim ropa stała się towarem, beczki (baryłki właśnie) o pojemności 42 galonów funkcjonowały już w amerykańskim handlu rolnym - służyły do transportu melasy, wina, ryb solonych i innych produktów.

W skrócie
- Jedna baryłka ropy naftowej to 42 galony amerykańskie, czyli 158,97 litra.
- W 1872 roku Standard Oil sformalizowało użycie 42-galonowej beczki jako jednostki rozliczeniowej w handlu ropą.
- Baryłka pozostaje podstawową jednostką rozliczeniową na międzynarodowych giełdach towarowych, mimo że fizyczne beczki nie są już używane.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Jedna baryłka to 42 galony amerykańskie, czyli 158,97 litra - w zaokrągleniu 159 litrów. Gdy w 1859 roku Edwin L. Drake odwiercił w Titusville w stanie Pensylwania jeden z pierwszych komercyjnych szybów naftowych, ropa trysnęła z ziemi, ale nie było w czym jej magazynować ani przewozić. Żadna jednostka transportowa nie istniała, więc producenci sięgali po to, co mieli pod ręką - sprawdzone drewniane beczki z handlu rolnego. W pierwszych miesiącach na polach naftowych panował zresztą spory chaos, bo część wydobywców używała beczek 40-galonowych, inni 45-galonowych, co utrudniało rozliczenia i rodziło konflikty między sprzedawcami a kupcami.
Ile litrów ma baryłka ropy i dlaczego akurat 42 galony?
Z tego bałaganu dość szybko wyłoniła się Beczka wypełniona 42 galonami ropy, która ważyła około 136 kg - tyle, ile dwóch robotników było w stanie przetoczyć po drewnianym pomoście i załadować na wóz konny lub wagon kolejowy. Większe naczynia przekraczałyby możliwości fizyczne załogi, mniejsze podnosiłyby koszty transportu, bo na tę samą ilość surowca potrzeba by ich znacznie więcej. Jeden galon amerykański odpowiada 3,785 litra, więc 42 galony pomnożone przez tę wartość dają dokładnie 158,97 litra.
Drewniane beczki z XIX wieku składały się z klepek ściągniętych metalowymi obręczami, a nieszczelności były na porządku dziennym. Ropa naftowa zawiera lotne substancje, które w wyższych temperaturach parowały, a podczas wielodniowego transportu wozami konnymi czy koleją dochodziło też do wycieków. Beczki nierzadko napełniano z niewielkim nadmiarem, żeby po dotarciu do kupca zgadzała się umówiona objętość. Popularna teoria mówi, że baryłka to w istocie 40-galonowa beczka z dwoma galonami nadwyżki na poczet strat, ale brak na to dowodów historycznych..
Jak baryłka stała się światowym standardem w handlu ropą
Przełomowy moment nastąpił w 1872 roku, gdy Standard Oil Johna D. Rockefellera formalnie przyjęło 42-galonową beczkę jako obowiązującą jednostkę rozliczeniową. Z fizycznego pojemnika baryłka zaczęła przekształcać się w jednostkę handlową, w której liczyła się nie konkretna beczka, lecz określona objętość surowca.
Od tamtej pory nikt nie zmienił tego standardu, choć drewniane beczki dawno zniknęły z użytku. Dziś ropa przepływa rurociągami o długości tysięcy kilometrów, płynie w zbiornikach tankowców i trafia do stalowych magazynów o pojemnościach liczonych w milionach litrów. Baryłka pozostaje jednak podstawową jednostką rozliczeniową na międzynarodowych giełdach towarowych. System metryczny na rynku ropy nigdy się nie przyjął.
Skala globalnego wydobycia robi wrażenie dopiero po przeliczeniu na litry. Światowa produkcja to około 100 mln baryłek dziennie, co odpowiada niemal 15,9 mld litrów.










