Prosty patent na pożółkłe reflektory w samochodzie. Nie trzeba ich wymieniać
Zmatowiałe lub zżółknięte lampy w aucie to poważny problem, który psuje wygląd samochodu i wpływa na bezpieczeństwo i komfort jazdy. Sprawdź, czy jedynym wyjściem z takiej sytuacji jest wymiana kloszy, czy są jednak inne rozwiązania.

Spis treści:
Dobrej jakości reflektory samochodowe to element, który potrafi kompletnie zmienić komfort jazdy po zmroku. W Polsce jesień i zima trwają wyjątkowo długo, a wtedy ciemno potrafi być już o godzinie 15:00. Warto więc szczególnie mocno pochylić się nad tym aspektem. Porządne i zadbane światła mogą sprawić, że ktoś, kto nie znosił jazdy nocą, będzie robił to z chęcią.
Niestety - to działa także w drugą stronę. Zużyte, kiepskiej jakości i zmatowiałe, pożółkłe lampy mogą skutecznie odebrać nie tylko resztki przyjemności z wieczornych podróży, ale i sprawić, że kierowca będzie stwarzał zagrożenie dla siebie i dla innych. Wiecznie wytężony wzrok, zbyt późne zauważanie przeszkód - to tylko niektóre z problemów, które są efektem złego stanu kloszy samochodowych lamp.
Dlaczego reflektory matowieją?
Problem zmatowiałych i żółtawych kloszy dotyczy elementów wykonanych z plastiku (dokładniej: z poliwęglanu). Takie tworzywo jest od lat stosowane przy budowie reflektorów. Zastąpiło szklane klosze. One nie matowiały, były za to kruche i podatne na pęknięcia, a także cięższe i drogie przy wymianie. Niestety - plastik jest narażony na promieniowanie UV. Powoduje ono matowienie tworzywa. Producenci stosują warstwę ochronną, po latach dochodzi jednak do jej zużycia, a plastik utlenia się pod wpływem słońca, zużywa się też za sprawą uderzających w klosze kamieni, piachu czy wody i soli drogowej.

Efekt? Klosze nie są już tak przejrzyste, jak dawniej. Oprócz wpływu na komfort i bezpieczeństwo jazdy za sprawą pogorszonego zasięgu i jakości świecenia, zużyte lampy wpływają też na wygląd samochodu. Takie auto wygląda gorzej i starzej. Gdy sytuacja jest naprawdę zła, pojazd może nawet nie przejść przeglądu na stacji kontroli. Nic dziwnego, że kierowcy szukają sposobów na usunięcie problemu. Jednym z nich jest oczywiście wymiana lamp. To skuteczne rozwiązanie, jest jednak kosztowne. Sprawdźmy w takim razie, jakie są pozostałe opcje.
Regeneracja reflektorów. Czego użyć?
W sieci nie brakuje opisów domowych sposobów na polerowanie reflektorów. Kierowcy używają do tego pasty do zębów, mieszanki octu z wodą, sody oczyszczonej, cytryny z solą czy nawet mleczka Cif. Tego typu "chałupnicze" metody mogą jednak przynieść słaby i krótkotrwały efekt. Jeśli już zabieramy się za odświeżenie lamp, warto zainwestować w dedykowany temu środek od jednego z renomowanych producentów.
Regeneracja lamp krok po kroku
Samodzielne polerowanie kloszy nie jest bardzo trudne, warto jednak odpowiednio przygotować auto i zachować ostrożność. Ryzyko uszkodzenia lamp i innych elementów zawsze istnieje - można je jednak znacznie obniżyć, odpowiednio przygotowując samochód. Po pierwsze - zabezpiecz okolice lampy. Najlepiej zrobić to papierową taśmą, naklejaną na zderzak, błotnik czy maskę. Kto pominie ten etap, ryzykuje porysowaniem takich części.
Następnie należy umyć i odtłuścić reflektory. Delikatnym środkiem czyszczącym warto usunąć zabrudzenia, resztki owadów czy osad. Potem należy suchym ręcznikiem lub szmatką wysuszyć powierzchnię.
Kolejny etap to polerowanie wstępne za pomocą papieru wodnego (zaczynamy od najniższej gradacji, np. od 800 do 3000 przy mocno zmatowiałych reflektorach, albo od 2500 do 3000, gdy sytuacja nie jest tak zła). Wykonuj ruchy poziome, a następnie pionowe. Po osuszeniu powierzchni należy przystąpić do polerowania właściwego, z użyciem wspomnianego środka. Jeśli używasz maszyny polerskiej, nie przekraczaj 800-1000 obrotów na minutę. Pamiętaj też, że zbyt długie polerowanie w jednym miejscu może zniszczyć klosz, unikaj więc takiego działania.
Po polerowaniu należy usunąć nadmiar środka czyszczącego (czystą szmatką lub ręcznikiem), umyć wszystko wodą i wypolerować do sucha. Gdy lampy będą już suche (nie wcześniej, ponieważ ryzykuje się powstaniem pęknięć), należy odtłuścić ich powierzchnię, a później zabezpieczyć powierzchnię kloszy. Również można to zrobić specjalnym preparatem utwardzającym. Dzięki temu efekt utrzyma się na dłużej. Po całym procesie warto odstawić auto na noc do suchego garażu.
Pożółkłe reflektory - wymiana kloszy nie jest konieczna
Już podczas polerowania zauważysz, jak dawna przejrzystość klosza powraca. To satysfakcjonujący efekt, który znacznie polepszy jakość nocnej jazdy i wygląd auta. Jeśli masz zamiar sprzedać samochód, świeżo wyglądające klosze mogą podnieść jego wartość. Polerowanie lamp warto jednak wykonać przede wszystkim dla siebie. Na szczęście nie jesteś skazany na wymianę całych reflektorów.