Czarna lista silników. Biorą nawet 1,5 l oleju na 1 tys. km
Litr oleju na tysiąc kilometrów to dla niektórych silników standard. Co ciekawe, niektórzy producenci twierdzą, że to normalne zużycie eksploatacyjne, a kierowcy leją olej i złorzeczą. Problem dotyczy zarówno małych turbodoładowanych jednostek, jak i dużych, wolnossących, które teoretycznie powinny być bardziej odporne na tego typu usterki. Na liście silników biorących olej są jednostki produkcji włoskiej, francuskiej czy niemieckiej.

Przyczyny nadmiernego spalania oleju są różne w zależności od konstrukcji. Najczęściej winne są nietrwałe pierścienie tłokowe, które przestają uszczelniać komorę spalania, zużyte turbosprężarki przepuszczające olej do układu dolotowego lub stwardniałe uszczelniacze zaworowe. W wielu przypadkach problem wynika z błędów konstrukcyjnych, których nie da się naprawić - można tylko ograniczyć zużycie oleju przez wymianę części.
Które silniki benzynowe najbardziej biorą olej?
Jednostki TSI produkcji Volkswagena z lat 2008-2012 to absolutni rekordziści pod względem apetytu na olej. Silniki 1.4, 1.8 i 2.0 TSI potrafią spalać nawet 1,5 litra na tysiąc kilometrów, co producent uznawał za dopuszczalne. Problem tkwił w zbyt cienkich pierścieniach tłokowych, które szybko się zużywały, oraz wadliwym separatorze oparów oleju.
Silnik N63/S63 BMW sprzed 2013 roku to kolejny przykład jednostki, która potrzebowała potężnych ilości oleju. Jednostki V8 z dwiema turbosprężarkami umieszczonymi między rzędami cylindrów przegrzewały się, co prowadziło do degradacji uszczelek i pierścieni. Zużycie litra oleju na tysiąc kilometrów było normą, a BMW uznawało to za zgodne ze specyfikacją.
Jednostki Ecotec 1.6/1.8 produkcji Opla to jednostki trwałe, ale bywają żarłoczne pod kątem konsumpcji oleju - producent uznaje zużycie 0,7 litra na tysiąc kilometrów za normalne. Silniki te stosowano w Astrach, Vectrach i Insigniach.
Japońskie silniki, które biorą olej
Jednostki VVT-i Toyoty o pojemnościach 1.4 i 1.8 z początku lat 2000 to dowód, że nawet producent uznawany za solidnego może zaliczyć wpadkę. Silniki z rodziny ZZ stosowane w Corollach i Avensisach miały wadliwe pierścienie tłokowe, które Toyota wymieniała w ramach przedłużonej gwarancji. Problem rozwiązano dopiero w silnikach Valvematic wprowadzonych po 2007 roku.
Kolejne na liście są silniki VTEC stosowane przez Hondę - ich charakterystyka sprawia, że są stworzone do wysokich obrotów, jednak przy sportowej jeździe potrafią zużywać pół litra oleju na tysiąc kilometrów. To nie wada konstrukcyjna, ale cecha - silniki te osiągają najlepsze parametry przy 6-8 tysiącach obrotów, co naturalnie zwiększa zużycie oleju.
Włoskie i francuskie silniki, które biorą olej
Francuskie 1.8-2.0 16V z Peugeotów i Citroenów to proste, wolnossące jednostki cenione za trwałość i bezproblemową jazdę na LPG. Problem w tym, że przy większych przebiegach zaczynają brać olej - pół litra na tysiąc kilometrów to standard. Mechanicy zalecają stosowanie gęstszego oleju i regularne dolewki.
Kolejny na niechlubnej liście jest silnik PSA 1.6 THP, czyli turbodoładowana jednostka stosowana także w Mini i BMW, która oprócz spalania oleju ma problem z osadzaniem się nagaru. Przy agresywnej jeździe potrafi zużywać 0,5 litra na tysiąc kilometrów, co producent uznaje za dopuszczalne.
Po stronie włoskich silników, które biorą olej mamy jednostkę Fiata 1.4 Fire generalnie uznawaną za trwałą. Jednostki te mają jednak luźne pasowanie, co sprawia, że ubytki oleju są naturalne. Silniki wytrzymują setki tysięcy kilometrów, pod warunkiem regularnego sprawdzania poziomu oleju. Paradoksalnie mniejszy 1.2 Fire nie ma tego problemu. Silnik 2.0 JTS Alfy Romeo z bezpośrednim wtryskiem miała problem z niedostatecznym smarowaniem cylindrów. Zużyte cylindry przepuszczały olej do komory spalania, a naprawa wymagała szlifowania lub wymiany bloku.
Czy 1.9 TDI bierze olej?
Volkswagen 1.9 TDI to kultowa jednostka, która przy przebiegach przekraczających 500 tysięcy kilometrów zaczyna brać olej. To naturalne zużycie po tak intensywnej eksploatacji - winne są pierścienie, turbosprężarka lub uszczelniacze. Mechanicy nie zalecają remontów przy tak dużych przebiegach - taniej kupić używany silnik w lepszym stanie.
Jak radzić sobie z silnikiem biorącym olej?
Regularne sprawdzanie poziomu to podstawa - najlepiej co tysiąc kilometrów lub przy każdym tankowaniu. W bagażniku warto wozić litrową butelkę odpowiedniego oleju na dolewki. Stosowanie gęstszego środka smarnego może ograniczyć zużycie. Jeśli producent zaleca 5W-30, można spróbować 5W-40 lub nawet 10W-40 w starszych silnikach. To nie rozwiąże problemu, ale ograniczy ubytki. Wymiana pierścieni tłokowych to koszt 2-5 tysięcy złotych w zależności od silnika. Opłaca się tylko w autach o niskim przebiegu i dobrej kondycji pozostałych elementów. W starszych egzemplarzach lepiej po prostu dolewać olej.