To wcale nie był film akcji. Dramatyczny pościg w Lublinie

Oprac.: Krzysztof Mocek
Policjanci po pościgu zatrzymali 37-latka, który uciekając ulicami Lublina stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Wcześniej mężczyzna sterroryzował nożem klientów na stacji benzynowej, a następnie zniszczył drzwi w salonie fryzjerskim.

Wczoraj około godziny 16:30 policjanci z Bełżyc zostali poinformowani o agresywnym mężczyźnie, który na stacji paliw w Kozubszczyźnie groził pozbawieniem życia jednemu z klientów. Następnie uderzył 58-latka powodując u niego obrażenia ciała.
Sprawca odjechał ze stacji samochodem marki Volkswagen Golf i podjechał pod znajdujący się obok salon fryzjerski. Tam po awanturze uszkodził dwie pary drzwi i odjechał.
Dramatyczny pościg ulicami Lublina
Na miejsce natychmiast pojechali policjanci z pobliskiego komisariatu. Nieopodal drogi ekspresowej S-19 zauważyli opisywany pojazd i podjęli próbę zatrzymania go do kontroli drogowej. Kierujący zignorował sygnały dawane przez mundurowych i zaczął uciekać. Policjanci podjęli pościg za autem, które poruszając się z dużą prędkością wjechało na ekspresówkę.
Do pościgu dołączyli policjanci z lubelskiej drogówki. Uciekający łamał przepisy ruchu drogowego, jechał pod prąd i wyprzedzał na przejściu dla pieszych. Nie stosował się także do sygnalizacji świetlnej. Ostatecznie Volkswagen został zatrzymany na al. Tysiąclecia w pobliżu dworca PKS.
Mężczyzna był wcześniej notowany
Funkcjonariusze obezwładnili mężczyznę, którym okazał się 37-latek z gminy Konopnica Badanie alkomatem wykazało, że kierujący był trzeźwy Z uwagi na jego agresywne zachowanie została od niego pobrana krew do badań na zawartość substancji odurzających. W jego aucie policjanci znaleźli i zabezpieczyli nóż.
37-latek trafił do policyjnego aresztu. W przeszłości był notowany za przestępstwa przeciwko mieniu, życiu i zdrowiu oraz wolności, a także za uprawę konopi. Zgodnie z przepisami, za nie zatrzymanie się do kontroli drogowej grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna będzie też odpowiadał za groźby i uszkodzenie ciała, zniszczenie mienia, a także za popełnione wykroczenia drogowe.
***