W piątek (22 listopada) na odcinku ekspresowej "trójki" w pobliżu Skwierzyna patrol ITD z Gorzowa Wielkopolskiego zatrzymał do kontroli nietypowy zespół pojazdów, który składał się z ciągnika siodłowego i dwóch naczep. Ciężarówką przewożono pieluchy, rury metalowe i mydło w płynie z Polski do Norwegii.
Zespół pojazdów wraz z ładunkiem ważył 60,9 tony. Jego dopuszczalna masa całkowita (40 ton) została przekroczona o 20,9 tony. Zespół pojazdów był również za długi o 8,74 metra i za wysoki o 14 centymetrów.
Kierowca ciężarówki nie okazał do kontroli zezwolenia na przejazd pojazdów ponadnormatywnych po drogach publicznych. Inspektorzy ukarali kierowcę mandatem i skierowali pojazd na wyznaczony parking strzeżony do momentu usunięcia ujawnionych nieprawidłowości w transporcie.
Znacznie poważniejsze konsekwencje finansowe grożą teraz przewoźnikowi, wobec którego toczą się postępowania administracyjne.
Co ciekawe, nieoficjalnie mówi się, że takie "pociągi drogowe" na drodze S3, otwiera się w nowym oknie nie są niczym specjalnie rzadkim, a najłatwiej spotkać je... nocami. W ten sposób kierowcy unikają kontroli, jadąc do Skandynawii, gdzie tego typu pojazdy są dopuszczone do normalnego ruchu. Widzieliście je podczas jazdy?









