Reklama

Uczniowie kradli samochody

Sprytny plan zrealizowali dwaj młodzi złodzieje - ukradli dwa nowe fiaty stilo wprost od dealera samochodowego.

Policjanci byli lepsi: zatrzymali ich i cztery inne osoby związane z kradzieżą.

Reklama

Pierwszego fiata skradziono 13 lutego, drugiego - 21 lutego: wyprowadzono je wprost z salonu. - Sprawą zajęła się specjalna grupa funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej Policji - mówi Zbigniew Paszkiewicz z Zespołu Prasowego KMP w Poznaniu. - Wytypowali i zatrzymali sześć osób, w tym dwóch uczniów - praktykantów, pracujących w salonie.

Jak się okazało, najpierw wyjechali oni samochodem poza teren salonu - skorzystali z tylnej bramy - i przekazali go wspólnikom (m.in. 16-latkowi), a po kilku dniach, zachęceni łatwością i powodzeniem kradzieży, powtórzyli tę operację z drugim autem. Pierwszy fiat został sprzedany paserom, drugiego odnaleziono na jednej z działek w rejonie Szczepankowa - informuje „Gazeta Poznańska”

Co więcej - na terenie tej posesji policjanci znaleźli tablice rejestracyjne i części od fiata 126 p, skradzionego wcześniej na terenie dzielnicy Nowe Miasto.

Policjantów zastanowiło, dlaczego drugi fiat nie trafił do rąk paserów. Okazało się bowiem, że... trafił swój na swego, czyli paserzy oszukali złodziei: nie zapłacili im za pierwszy samochód, więc chłopcy postanowili ukraść drugi samochód i samodzielnie poszukać na niego kupca. Nie wiadomo jeszcze, co stało się z pierwszym fiatem - policja ustala, czy został on sprzedany w całości, czy trafił do dziupli do pocięcia na części. Zatrzymanym za kradzież grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, a za paserstwo od 3 miesięcy do 5 lat.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Fiata | wprost | policja | 'Wprost' | "Wprost" | uczniowie | samochody | kradziony samochód

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje