Rajd Argentyny - na starcie Loeb i Kościuszko

Dziewięciokrotny mistrz świata Francuz Sebastien Loeb wystartuje w rozpoczynającym się w środę Rajdzie Argentyny, piątej rundzie mistrzostw świata.

W imprezie rywalizować będzie także Michał Kościuszko. Obaj pojadą samochodami WRC.

Reklama

Loeb będzie dysponował Citroenem DS3, a Kościuszko - Mini. W poprzednich rajdach Polak miał poważne problemy z autem, ale teraz - jak zapewnia tuner przygotowujący samochód - nie powinny się one już powtórzyć.

Krakowianin, któremu towarzyszyć będzie pilot Maciej Szczepaniak, w Argentynie obchodzić będzie jubileusz 50. występu w eliminacji MŚ. W tej imprezie pojedzie natomiast po raz czwarty.

W 2009 roku polska załoga zwyciężyła w klasyfikacji JWRC, a w 2011 roku była 10. w PWRC. Rok temu jej Mitsubishi Lancer uległ awarii na dziewiątym OS-ie i musiała się wycofać.

W tym roku Kościuszko, jako pierwszy polski kierowca w historii, ma do dyspozycji samochód WRC i w planach start we wszystkich 13 rundach MŚ. Na razie jednak jego auto zawodzi, co sprawia, że tylko raz punktował. Był 10. w otwierającym sezon Rajdzie Monte Carlo i zdobył tam jeden punkt dla klasyfikacji MŚ. Z takim dorobkiem zajmuje w niej 21. pozycję.

Z kolei Loeb na trasie rajdu MŚ pojawi się w tym roku dopiero po raz trzeci. We wrześniu 2012 38-letni Francuz poinformował, że w nowym sezonie nie wystąpi we wszystkich eliminacjach, a jego podstawową zawodową działalnością będzie praca w zespole projektowo-testowym, zajmującym się nowymi technologiami i rozwiązaniami technicznymi w samochodach jego teamu.

W planach ma tylko pięć startów. Na razie pojechał w Monte Carlo, gdzie wygrał, i Rajdzie Szwecji, w którym był drugi. Po czterech rundach MŚ z dorobkiem 43 pkt jest w klasyfikacji MŚ trzeci. Zdecydowanie prowadzi - 102 pkt - jego rodak Sebastien Ogier startujący w MŚ nowym samochodem VW Polo WRC. Ogier wygrał trzy z czterech dotychczasowych rajdów, tylko w Monte Carlo przegrał z Leobem.

W tym roku w Argentynie wystartują wszyscy czołowi kierowcy globu. Obok Ogiera i Loeba, także Finowie Mikko Hirvonen (Citroen DS3 WRC), Jari-Matti Latvala (VW Polo WRC), Norweg Mads Oestberg (Ford Fiesta WRC), Hiszpan Dani Sordo (Citroen DS3 WRC).

Przez cztery dni zawodnicy pokonają 14 odcinków specjalnych o łącznej długości 407,6 km. W sumie przejadą 1576,7 km. Bazą imprezy jest Villa Carlos Paz, miasto położone u brzegu Jeziora San Roque w prowincji Cordoba.

"To specyficzny rajd, wymaga żelaznej kondycji. Wielokrotnie zmieniająca się nawierzchnia - od miękkich szutrów po twarde kamienie oraz długie łączniki asfaltowe - są zabójcza dla opon. Dla nas to szczególnie ważne, tym bardziej, że jako jedyna załoga w stawce WRC używać będziemy opon Dmack, które są znacznie słabsze od Michelinów. Mam jednak nadzieję, że tym razem dopisze nam szczęście i dotrzemy do mety" - powiedział Kościuszko.

Zawody w Argentynie są jednymi z najbardziej widowiskowych w całym cyklu WRC. Kibice szczególnie lubią kultowy odcinek El Condor (16,3 km), na którego trasie auta wielokrotnie przejeżdżają przez przeszkody wodne oraz skaczą na hopach. Znaczna część trasy OS-ów biegnie przez miękkie piaszczyste drogi, z których po kilku przejazdach wystają kamienie i pojawiają się głębokie koleiny. Kierowcy muszą liczyć się także z chłodnymi porankami i wieczorami, stosunkowo niskimi temperaturami powietrza w ciągu dnia oraz deszczem.

W środę rajd rozpocznie się odcinkiem kwalifikacyjnym, którego wyniki będą mieć wpływ na pozycje startowe. Kto w kwalifikacjach jest najwolniejszy, musi pierwszego dnia do OS-ów startować jako pierwszy. Taka załoga czyści rywalom trasę i z reguły uzyskuje słabsze czasy.

Na czwartek zaplanowano cztery OS-y, w tym prawie 52-kilometrowy i pokonywany dwukrotnie Agua de Oro. W piątek rozegranych zostanie kolejnych pięć o łącznej długości 165,7 km, a w sobotę, ostatniego dnia rajdu, odbędą się cztery próby o długości 77,9 km, w tym najbardziej widowiskowy El Condor. Zakończenie rajdu zaplanowane jest dla pierwszej załogi w sobotę na godz. 19.20 czasu polskiego.

Reklama

Reklama

Reklama