Reklama

O psie, który jeździ w ciężarówce

Aż 1/3 pracowników biurowych przyznaje, że w firmie czuje się lepiej ze świadomością, gdy pies może im towarzyszyć w pracy. A co, jeżeli nasze biuro znajduje się w kabinie ciężarówki?

Reklama

 Mało kto może narzekać na samotność, jak zawodowy kierowca, który średnio w roku, według raportu OCRK, spędza w delegacji 224 dni, a za kółkiem pokonuje dziesiątki tysięcy kilometrów (około 87 tys. km w roku).

Reklama

Dlatego także truckerzy w trasę, oprócz załadunku, coraz częściej zabierają ukochane zwierzaki. W dobie pandemii, kiedy zalecany jest dystans społeczny, taki towarzysz może okazać się jeszcze cenniejszym wsparciem.

Co zrobić, żeby podróż z pupilem była bezpieczna, jak zadbać, żeby dodatkowi pasażerowie mieli ze sobą wszystkie niezbędne dokumenty do wjazdu do innych krajów, gdzie nie wjedziemy z rottweilerem, a gdzie potrzebujemy dodatkowych zezwoleń?

Masz w perspektywie trzy tygodnie w trasie, ale nie wiesz, z kim zostawić najwierniejszego przyjaciela? Weź przykład z kierowców, którzy podróżowanie ze zwierzakami mają w małym palcu. Wbrew pozorom nie jest to rzadka sytuacja, o czym świadczy popularność postów (i komentarzy) na branżowych forach i grupach społecznościowych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje