Reklama

Nowy konkurent polskiej terenówki!

Zaprezentowanemu kilka dni temu polskiemu AH20.44 konstrukcji starachowickiej firmy Autobox Innovation, niespodziewanie wyrósł nowy konkurent. Na trwającej właśnie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wystawie przemysłu obronnego IDEX 2021, Kia zaprezentowała zupełnie nowy samochód terenowy, który śmiało nazwać można interesującym - również z punktu widzenia polskiej armii - rywalem popularnego Humvee.

Nietypowe auto nosi nazwę KLTV, co stanowi skrót od Kia Light Tactical Vehicle. Wóz, który sprostać ma wymaganiom stawianym przez siły zbrojne różnych krajów świata, prezentowany jest w dwóch wersjach - standardowej i przedłużonej - obrazujących możliwości nowej platformy. Sam wóz powstał przy współpracy z koreańskimi siłami zbrojnymi. KLTV może pochwalić się modułowym nadwoziem, które pomieści do dziesięciu w pełni uzbrojonych żołnierzy piechoty. Dodatkowo na skrzyni ładunkowej przewozić można nawet do trzech ton sprzętu!

Reklama

Biorąc pod uwagę przeznaczenie, producent nie chwali się specyfikacją pojazdu. Wiemy jednak, że źródłem napędu jest wysokoprężny silnik o mocy 225 KM współpracujący standardowo z ośmiostopniową, automatyczną skrzynią biegów. Można się też spodziewać stałego napędu na obie osie z możliwością zablokowania wszystkich mechanizmów różnicowych. Całkiem prawdopodobne, że - wzorem amerykańskiego Hummera - producent zdecydował się też na zastosowanie zwolnic.

Koreańska premiera jest o tyle ciekawa, że w polskiej armii wciąż służy około 2 tys. Honkerów, których nie będzie w stanie zastąpić ich "medialny" następca - Ford Ranger. Przypominamy, że do polskiej armii docelowo trafić ma jedynie 648 egzemplarzy amerykańskich terenówek, których specyfikacja wyklucza raczej ich eksploatację w warunkach typowego pola walki. Oznacza to, że auta zakupione w ramach tzw. projektu Mustang są jedynie rozwiązaniem "pomostowym" zapewniającym żołnierzom większą mobilność w czasach pokoju (złośliwi mówią, że nie tyle żołnierzom, co raczej ich dowódcom...). Nie można ich jednak traktować jako pełnoprawnych następców typowo użytkowego Honkera. Patrząc z takiej perspektywy całkiem rozsądna wydaje się idea stworzenia kolejnej "narodowej" terenówki, która stałaby się wreszcie pełnoprawnym następcą wywodzącego się jeszcze z Fabryki Samochodów Rolniczych pojazdu.

W tym miejscu warto dodać, że opracowany przez polską Autobox Innovation AH20.44, o którym pisaliśmy szerzej kilka dni temu, opracowywany był właśnie z myślą o warunkach "kryzysowych". Poza importowanym (Iveco) układem napędowym (silnik i skrzynia biegów), pojazd zaprojektowano w taki sposób, by produkcję wszystkich pozostałych elementów można było utrzymać w Polsce. Oznacza to, że kupując odpowiednią liczbę zapasowych jednostek napędowych, można zapewnić  wojsku mobilność nawet w sytuacji zamknięcia granic. Co ciekawe, Autobox Innovation nie wyklucza też stworzenia cywilnej wersji AH20.44, która mogłaby trafić nie tylko do nabywców instytucjonalnych (np. strażaków czy leśników), ale też prywatnych.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje