Reklama

Nuda na Silverstone

Niemiec Sebastian Vettel z zespołu Red Bull-Renault wygrał wyścig Formuły 1 o Grand Prix Wielkiej Brytanii na torze Silverstone. Robert Kubica (BMW-Sauber) zajął 13. miejsce ze stratą jednego okrążenia do zwycięzcy.

Drugi był Australijczyk Mark Webber (Red-Bull) - strata 15,1 s, trzeci Brazylijczyk Rubens Barrichello (Brawn GP) - strata 41,1. Lider klasyfikacji generalnej mistrzostw świata Brytyjczyk Jenson Button (Brawn GP) dojechał do mety na szóstej pozycji ze stratą ponad 46 s do triumfatora. 22-letni Vettel, który startował do wyścigu z pierwszego pola, odniósł trzecie w karierze zwycięstwo w wyścigach Formuły 1. Młody Niemiec prowadził od startu, pozycję lidera stracił tylko na dwa okrążenia, gdy zjechał po raz drugi do strefy serwisowej na tankowanie.

Reklama

Po starcie za prowadzącym Niemcem jechali Barrichello, Weber i Japończyk Kazuki Nakajima (Williams). Po pięciu okrążeniach Vettel miał już ponad 5 s przewagi nad Barrichello, Kubica nie utrzymał 12. pozycji po starcie i spadł na 14. miejsce. Po 22. okrążeniach prowadził Vettel, ale na drugą pozycję wyszedł Brazylijczyk Felipe Massa (Ferrari), który jeszcze nie był w boksie, a Webber i Barrichello już zatankowali bolidy i zmienili opony.

Kubica do boksu zjechał na 29 okrążeniu i na tor wrócił jako czternasty. Na półmetku wyścigu Polak był 13. Po raz drugi Robert Kubica tankował bolid na 48 okrążeniu toru. Na tor wyjechał na 13. pozycji i swojego miejsca do mety już nie poprawił. Polak jechał w Anglii bez systemu KERS i do końca tegorocznego sezonu - jak poinformowali przedstawiciele zespołu BMW-Sauber - obaj kierowcy teamu nie będą tego systemu używali.

Wyścig o GP Wielkiej Brytanii nie był w pełni udany dla ekipy Brawn GP. Trzecie miejsce Rubensa Barrichello i szóste Jensona Buttona - to wynik poniżej oczekiwań brytyjskiej publiczności, która bardzo liczyła na zwycięstwo lidera mistrzostw świata.

Także obrońca tytułu mistrza świata Lewis Hamilton (McLaren-Mercedes) nie wypadł na Silverstone dobrze. Zajął 16. miejsce a jego partner z zespołu Fin Heikki Kovalainen z powodu awarii musiał się wycofać.

W lepszych nastrojach byli kibice Ferrari. Włoski team, który jako jedyny miał w swoich bolidach zainstalowany system KERS, zdobył punkty, Felipe Massa zajął 4. miejsce, Kimi Raikkonen był ósmy.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje