Reklama

Kubica piłkarzem?

Brazylijczyk Felipe Massa odniósł siódme zwycięstwo w Formule 1, wygrywając w niedzielę wyścig o Grand Prix Turcji, piątą eliminację tegorocznych mistrzostw świata.

Czwarte miejsce na torze w Stambule zajął Robert Kubica z ekipy BMW-Sauber.

W niedzielę Massa wyprzedził Brytyjczyka Lewisa Hamiltona z teamu McLaren-Mercedes oraz broniącego tytułu mistrza świata Fina Kimiego Raikkonena z Ferrari. Za Kubicą linię mety w GP Turcji minął jego partner z BMW-Sauber - Niemiec Nick Heidfeld.

Wczoraj polski kierowca BMW Sauber dzielił się wrażeniami po kwalifikacjach i wyjaśniał, dlaczego do wyścigu wyruszył z piątego pola. A w naszej galerii Robert Kubica jak piłkarz...Ciąg dalszy na następnej stronie

Reklama

- Jakie były warunki na torze?

- Było sucho i w miarę podobnie do tego, jak było wczoraj.

- Startujesz z piątego miejsca, jesteś zadowolony z przebiegu kwalifikacji?

- Tak, myślę, że to były dobre kwalifikacje. Więcej się chyba nie dało. Różnica do czwartego miejsca była tym razem spora. Być może po drugiej części, w której byłem drugi i bardzo blisko pierwszej pozycji, spodziewaliśmy się więcej. Po obciążeniu paliwem samochód stał się jednak trudny w prowadzeniu i zrobił się podsterowny. Balans nie był tak dobry, jak wcześniej. Teraz musimy zobaczyć, dlaczego tak się działo i spróbujemy poprawić auto przed jutrzejszym wyścigiem. To może być trudne, bo nie możemy zmieniać ustawień w parku zamkniętym.

- Czy miałeś jakieś problemy z rozgrzaniem opon do odpowiedniej temperatury?

- Nie, raczej nie. Może dzisiaj rano, gdy tor był wilgotny, a temperatura niska. Po południu było więcej słońca, temperatura toru wzrosła i nie mieliśmy już z tym problemów.

- Uważasz, że macie stratę do McLarena, czy to kwestia ustawień?

- Nie wiem, zobaczymy. To tylko jeden wyścig. Tor w Stambule wygląda inaczej niż inne, mamy tu inny poziom docisku. Myślę, że przy tej konfiguracji toru musimy się poprawić, bo balans samochodu nie jest tak dobry, jak wcześniej.

Jednak kolejny raz jesteście na poziomie trzech czołowych zespołów.

-Jesteśmy jednym z trzech czołowych zespołów. Może tym razem jesteśmy trochę bardziej z tyłu, niż wcześniej w tym sezonie, ale musimy wszystko przeanalizować. Uważam, że to były dobre kwalifikacje.

Jesteś sporo z przodu przed swoim kolegą z zespołu.

Byłoby lepiej, gdyby był bliżej, ale myślę, że pojedzie dobry wyścig.

Jaki będzie jutrzejszy wyścig?

-Mam nadzieję, że będzie dobry. Piąta pozycja nie jest zła, ale po dobrym początku sezonu spodziewaliśmy się więcej.

- Będziesz jutro na podium?

- Liczę na punkty.

F1.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje