Reklama

Formuła 1: Poznaliśmy tajemnicę Ferrari!

Nowy bolid Ferrari, oznaczony roboczo "663", w znacznym stopniu odbiega ubiegłorocznego auta. Szczegóły nowych rozwiązań technicznych włoskiej stajni Formuły 1 ujawniła "La Gazzetta dello Sport".

Najważniejsza zmiana, którą przedstawiają włoscy dziennikarze, to rewolucyjne strefy boczne auta, w miejscu gdzie znajdują się chłodnice bolidów. Konstruktorzy z Maranello postanowili, że nowy model będzie miał bardzo małe otwory wlotowe kierujące powietrze do chłodnic. Jednak tuż przed wlotem będą zamontowane olbrzymie kwadratowe skrzydła.

Reklama

Nowe elementy mają spełniać podwójną rolę. Pierwszą z nich jest wymuszenie określonego kierunku przepływu strumienia powietrza, co ma poprawić aerodynamikę auta, kolejnym ma być poprawa bezpieczeństwa kierowcy w wypadku zderzenia.

Najnowszy model Ferrari oparty jest na zawieszeniu typu "pull-rod" (drążek przenoszący drgania ustawiony w górę), według doniesień włoskich mediów nos auta został obniżony, a kierowca będzie siedział w bardziej poziomej pozycji.

Tył konstrukcji, ze względu na zakaz stosowania nadmuchu dyfuzora spalinami ma inaczej ustawione końce wydechu. Spaliny będą odprowadzane na spodnią część tylnego skrzydła.

Zmieni się również pokrywa silnika, w której zrobiono olbrzymią dziurę, na wzór tej, którą mogliśmy w tym roku oglądać w bolidzie RB7 teamu Red Bull Racing.

Według nieoficjalnych informacji autorem niekonwencjonalnych stref bocznych jest legendarny Rory Byrne, którego włoska stajnia ściągnęła z emerytury. Nad całością projektu czuwał Pat Fry wspierany przez Nikolasa Tombazisa. Oficjalnie nowa broń z Maranello zostanie zaprezentowana 3 lutego w siedzibie włoskiego teamu.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama