Reklama

F1. Deszczowe GP Turcji dla Bottasa

Fin Valtteri Bottas z zespołu Mercedes wygrał wyścig Formuły 1 o Grand Prix Turcji. To jego pierwsze zwycięstwo w tegorocznym sezonie i dziesiąte w karierze. Liderem mistrzostw świata został Holender Max Verstappen (Red Bull), który w Turcji był drugi.

Trzecie miejsce zajął Meksykanin Sergio Perez z Red Bulla.

Obrońca tytułu i lider mistrzostw świata przed GP Turcji Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes) był piąty i spadł w klasyfikacji generalnej mistrzostw na drugą pozycję.

Na starcie żadnej niespodzianki ani kraksy nie było. Mżył lekki deszczyk, Bottas, ruszający z pole position, utrzymał prowadzenie, za nim jechał Verstappen. Fin dość szybko, dzięki temu, że nie miał przed sobą ściany wody podnoszonej kołami samochodów z nawierzchni toru, zaczął odjeżdżać rywalom. Po trzech okrążeniach miał już prawie 3 s przewagi nad Verstappenem.

Reklama

O wiele ciekawsze rzeczy działy się w połowie stawki, gdzie z 11 pola do wyścigu ruszał Hamilton. Brytyjczyk był najszybszy w kwalifikacjach ale został o dziesięć pozycji cofnięty, gdyż otrzymał karę za wymianę silnika. Hamilton ponownie pokazał wielką klasę, po dziewięciu okrążeniach już był ósmy, jechał dobrym tempem, szybko wyprzedził kolejnych dwóch kierowców i był szósty.

Przed nim na czele był Bottas, za nim obaj kierowcy Red Bulla - Verstappen i Perez. Bottas zaczął narzekać na opony, że zbyt szybko się zużywają. "Już wyglądają jak slicki" - informował przez radio zespół. Problemy przejściowe miał także Verstappen, który sygnalizował inżynierom teamu, że coś złego się dzieje z kierownicą.

W połowie dystansu sytuacja na torze w czołówce nie uległa zmianie. Verstappen nie był w stanie zwiększyć tempa i zbliżyć się do Bottasa, tracił już do Fina 4-5 s, a na piątą pozycję awansował Hamilton. Brytyjczyk, podobnie jak jego partner z teamu Bottas narzekał na opony, ale... długo nie decydował się na ich zmianę. Jak się później okazało, decyzja zespołu o zaproszeniu Hamiltona do serwisu na ich wymianę, sprawiła, że Brytyjczyk nie stanął na podium.

Hamilton jechał bardzo szybko, w połowie dystansu zaczął dublować najwolniejszych kierowców. Nie było to łatwe, jeden z nich Rosjanin Nikita Mazepin z ekipy Haas nie ustąpił mu drogi, było o krok od kolizji.

Jako pierwszy z czołówki na zmianę opon zjechał na 37. okrążeniu Verstappen, na następnym Bottas. Fin wyjechał na tor jako drugi, Holender jako trzeci. Prowadzenie na krótko objął Monakijczyk Charles Leclerc z Ferrari. Wszyscy kierowcy zakładali ponownie opony przejściowe, gdyż spodziewano się deszczu. Tylko czterokrotny mistrz świata Niemiec Sebastian Vettel z Aston Martina chciał przechytrzyć rywali, wpadł na pomysł, że założy slicki na których można pojechać szybciej i powalczyć...

Walczył dość krótko, ale ze sobą. Na wilgotnej nawierzchni od razu wpadł w poślizg, niewiele brakowało, że by uderzył w barierę bezpieczeństwa. Na slickach Vettel przejechał jedno okrążenie, ponownie zjechał do serwisu, założył opony przejściowe i przyznał, że "tak się nie da". W efekcie zajął na mecie 18. miejsce.

Leclerc, który objął prowadzenie po tym, jak czołówka zmieniła opony, dość długo nie decydował się na ich zmianę. Ba, nawet proponował swoim inżynierom, że pojedzie na nich do końca. Ale w końcu na 46. okrążeniu szybszy Bottas go wyprzedził i Monakijczyk zameldował się w serwisie. Na tor wrócił jako piąty.

Hamilton, podobnie jak Leclerc, długo nie chciał zameldować się w serwisie. Raz nawet zignorował polecenie, w końcu na 51 okrążeniu zmienił opony. Przed zjazdem był trzeci, tracąc tylko 6 s do drugiego Verstappena. Na tor wrócił jako piąty. Zły na zespół krzyczał przez radio, że decyzja o zmianie opon nie była wcale potrzebna, że mógł dojechać do końca bez wizyty w pit stopie. "To błąd" - powtarzał kilkakrotnie.

Okazało się, że chyba miał rację. Nie był już w stanie dogonić czołowej czwórki, w której Perez wyprzedził Leclerca i awansował na trzecią lokatę.

Bottas wygrał po raz dziesiąty w karierze, a do tego zarobił jeden dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie. "To był chyba najlepszy wyścig w mojej karierze" - podsumował swój start.

W klasyfikacji generalnej cyklu liderem jest Verstappen z dorobkiem 262,5 pkt. Drugi jest Hamilton - 256,5, a trzeci Bottas - 177 pkt.

Zawodnicy zespołu Alfa Romeo Racing Orlen, gdzie kierowcą testowym i rezerwowym jest Robert Kubica, w Turcji punktów nie zdobyli. Włoch Antonio Giovinazzi był 11., a Fin Kimi Raikkonen 12.

Od sezonu 2022 Bottas będzie kierowcą ekipy Alfa Romeo, gdzie zastąpi swojego rodaka Raikkonena. 

Wyniki

 1. Valtteri Bottas (Finlandia/Mercedes)               1:31.04,103

 2. Max Verstappen (Holandia/Red Bull-Honda)         strata 14,584 s

 3. Sergio Perez (Meksyk/Red Bull-Honda)                    33,471

 4. Charles Leclerc (Monako/Ferrari)                        37,814

 5. Lewis Hamilton (W. Brytania/Mercedes)                   41,812

 6. Pierre Gasly (Francja/AlphaTauri-Honda)                 44,292

 7. Lando Norris (W. Brytania/McLaren-Mercedes)             47,213

 8. Carlos Sainz Jr (Hiszpania/Ferrari)                     51,526

 9. Lance Stroll (Kanada/Aston Martin-Mercedes)           1.22,018

10. Esteban Ocon (Francja/Alpine-Renault)                 1 okrążenie

11. Antonio Giovinazzi (Włochy/Alfa Romeo Racing)         1 okrążenie

12. Kimi Raikkonen (Finlandia/Alfa Romeo Racing)          1 okrążenie

13. Daniel Ricciardo (Australia/McLaren-Mercedes)         1 okrążenie

14. Yuki Tsunoda (Japonia/AlphaTauri-Honda)               1 okrążenie

15. George Russell (W. Brytania/Williams-Mercedes)        1 okrążenie

16. Fernando Alonso (Hiszpania/Alpine-Renault)            1 okrążenie

17. Nicholas Latifi (Kanada/Williams-Mercedes)            1 okrążenie

18. Sebastian Vettel (Niemcy/Aston Martin-Mercedes)       1 okrążenie

19. Mick Schumacher (Niemcy/Haas-Ferrari)                 2 okrążenia

20. Nikita Mazepin (Rosja/Haas-Ferrari)                   2 okrążenia

 

Klasyfikacja MŚ (po 16 z 22 wyścigów):

 

 1. Max Verstappen (Holandia)        262,5 pkt

 2. Lewis Hamilton (W. Brytania)     256,5

 3. Valtteri Bottas (Finlandia)      177,0

 4. Lando Norris (W. Brytania)       145,0

 5. Sergio Perez (Meksyk)            132,0

 6. Charles Leclerc (Monako)         119,0

 7. Carlos Sainz Jr. (Hiszpania)     116,5

 8. Daniel Ricciardo (Australia)      95,0

 9. Pierre Gasly (Francja)            74,0

10. Fernando Alonso (Hiszpania)       58,0

11. Esteban Ocon (Francja)            46,0

12. Sebastian Vettel (Niemcy)         35,0

13. Lance Stroll (Kanada)             26,0

14. Yuki Tsunoda (Japonia)            18,0

15. George Russell (W. Brytania)      16,0

16. Nicholas Latifi (Kanada)           7,0

17. Kimi Raikkonen (Finlandia)         6,0

18. Antonio Giovinazzi (Włochy)        1,0

Klasyfikacja konstruktorów (po 16 z 22 wyścigów):

 1. Mercedes        433,5 pkt

 2. Red Bull        394,5

 3. McLaren         240,0

 4. Ferrari         235,5

 5. Alpine          104,0

 6. Alpha Tauri      92,0

 7. Aston Martin     61,0

 8. Williams         23,0

 9. Alfa Romeo        7,0

***

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Formuła 1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje