Reklama

To już koniec Citroena C1

​Citroen kończy produkcję modelu C1. Wkrótce z fabryki w czeskim Kolinie wyjedzie ostatni egzemplarz.

Citroen C1 to auto segmentu A, jeden z trojaczków z Kolina. Ich produkcję uruchomiono w 2005 roku, bliźniaczymi modelami były Toyota Aygo i Peugeot 107. Druga generacja, która pojawiła się w 2014 roku, również była jedną z trojaczków, wówczas w Kolinie produkowano również Aygo II i Peugeota 108.

Wszystkie modele były to siebie bliźniaczo podobne, produkowano je na jednej taśmie produkcyjnej. 

Ale to już przeszłość. W 2020 roku wizje Toyoty i koncernu PSA (obecnie Stellantis) się rozjechały. W efekcie poinformowano, że współpraca nie będzie kontynuowana. W 2021 roku Toyota stała się wyłącznym właścicielem zakładu w Kolinie i zakończono produkcję Peugeota 108. Teraz nadchodzi kres Citroena C1.

Od 2005 roku w Czechach powstało niemal 1,2 mln egzemplarzy tego modelu. Francuzi liczą, że osoby, które kupowały C1 przesiądą się na elektrycznego Citroena Ami, ewentualnie wybiorą większego C3. 

Reklama

Ami to pojazd, który trudno nazwać pełnoprawnym autem, ma 2,41 m długości (I generacja C1 była o ponad metr dłuższa), we Francji mogą nim jeździć 14-latkowie. Ami posiada niewielką baterię, dzięki czemu ładowanie ze zwykłego gniazdka trwa zaledwie 3 godziny.

Zakład w Kolinie będzie nadal funkcjonował, powstaje w nim obecnie Toyota Aygo X, czyli mały crossover, który zastępuje Aygo. Ponadto, by wykorzystać moce produkcyjne, zakład będzie produkował Toyotę Yaris.

***

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy