Reklama

Ostatnia taka seria Bentleya Continental

Fani Bentleya odliczają dni dzielące nas od premiery kolejnej, trzeciej już, generacji flagowego Continentala. Samochód zaprezentowany zostanie na wrześniowym salonie motoryzacyjnym we Frankfurcie.

Reklama

By podtrzymać zainteresowanie klientów aktualnym modelem, Brytyjczycy wprowadzają właśnie do cenników kolejną wersję specjalną. Bazujący na aucie z otwartym nadwoziem Bentley Continental GT Timeless  Series to jubileuszowy model stworzony, by uczcić 14-letnią (!) rynkową karierę modelu. Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z ostatnią limitowaną serią w historii obecnej generacji Continentala.

Reklama

Samochody w tej wersji oferowane będą w jednym z siedmiu kolorów, występujących w nomenklaturze Bentleya, jako: Glacier, Camel, Light Ice, Cool, Dark Sapphire, Onyx i Havana. Niezależnie od wariantu kolorystycznego wszystkie auta otrzymają m.in. błyszczące kratownice wlotów powietrza, dekoracyjne plakietki z nadrukiem "Timeless Series" i specjalne lampki, które po otwarciu drzwi wyświetlają na ziemi obraz z logo producenta. Standardem są też 21-calowe obręcze kół ze stopów lekkich. Ich wzory różnią się jednak w zależności od rynku.

W zależności od rynku różnić się też mogą jednostki napędowe. W Europie auto oferowane będzie z benzynowym V8 z modelu S. Egzemplarze budowane z myślą o amerykańskich nabywcach napędzane będą silnikami V12.

Kabina nawiązywać ma do pierwszych egzemplarzy II generacji Continentala. Dotyczy to m.in. - wykonanej ręcznie - drewnianej, "bursztynowej" okleiny deski rozdzielczej z pięcioma warstwami, polerowanego na wysoki połysk, lakieru bezbarwnego. Standardem są m.in. obite pikowaną skórą (w dwóch kolorach) fotele z funkcja masażu.

Napis "Timeless seriers" znajdziemy na nakładkach progowych, desce rozdzielczej i zagłówkach. Standard obejmuje m.in. rozbudowany system info-rozrywki z 8-calowym, dotykowym wyświetlaczem i dyskiem twardym o pojemności 30 GB. Na liście opcji znalazł się rozbudowany system audio Naim z ośmioma cyfrowymi modelami przetwarzania dźwięku.

Chociaż mamy do czynienia z serią limitowaną, Brytyjczycy nie chwalą się planowaną wielkością produkcji. Zgodnie z zasadą, że "dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach", tajemnicą pozostaje również cena.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje