Reklama

Ostatni Opel Astra zjechał z taśmy fabryki w Gliwicach

Po ponad 20 latach zakład Opla w Gliwicach zakończył produkcję Astry. Ostatni samochód 30 listopada opuścił linię produkcyjną. Przez ten czas w Gliwicach wyprodukowano ponad 1,8 mln egzemplarzy tego modelu.

Gliwicka fabryka samochodów Opla to jedna z największych i najważniejszych inwestycji w woj. śląskim po przełomie ustrojowym. Pierwszy Opel Astra Classic, wytwarzany w Gliwicach do 2002 roku, zjechał z linii produkcyjnej fabryki 31 sierpnia 1998 r.

"Pierwszy samochód, który tu wyprodukowaliśmy, został z nami fabryce. Natomiast ten ostatni model będzie sprzedany. To prywatny klient z Polski, bo staraliśmy się, żeby to auto zostało jednak w kraju, żeby było bliżej nas. Ta osoba powinna mieć ten samochód do końca tego roku" - mówi RMF FM Andrzej Korpak, szef gliwickiego zakładu.

Reklama

W czasie ponad 20-letniej produkcji z taśm montażowych fabryki w Gliwicach zjechało 2 mln 755 tys. 215 samochodów osobowych. Astra stanowiła zdecydowaną większość z nich - nieco ponad 1 milion 800 tysięcy sztuk. To jedyny zakład w Europie, gdzie produkowano wszystkie generacje tego modelu. Samochody z gliwickiej fabryki trafiały do wielu krajów świata.

Łącznie zakład wyprodukował 1 mln 813 tys. 668 egzemplarzy Astry pięciu kolejnych generacji, w tym 505 tys. 162 samochody modelu Astra V. 

W rekordowym roku 2016 z linii produkcyjnych zjechało ponad 200 tys. egzemplarzy różnych modeli, zaś w kończącym się roku 2021, który w zakładzie jest ostatnim rokiem produkcji aut osobowych - 25 tys. 213 egzemplarzy, wobec ok. 90 tys. w roku ubiegłym.

  "Ten model przestaje tu być produkowany, bo jest czas na generację szóstą. A szósta generacją będzie już generacją elektryczną" - wyjaśnia prezes Andrzej Korpak.

Wygaszoną we wtorek produkcję samochodów osobowych prowadziła w Gliwicach spółka Opel Manufacturing Poland. Równolegle firma PSA Manufacturing Poland zajmowała się budową nowego zakładu, gdzie wytwarzane będą auta dostawcze. 

Testowa, szkoleniowa produkcja aut dostawczych rozpoczęła się w Gliwicach w sierpniu tego roku. "Seryjna produkcja zostanie uruchomiona 3 kwietnia 2022 r. w ramach jednej zmiany produkcyjnej. W sierpniu plan przewiduje uruchomienie drugiej zmiany. Docelowo roczna wielkość produkcji może wynieść do 100 tys. dużych samochodów dostawczych dla marek Opel, Citroen, Peugeot i Fiat" - poinformowała rzeczniczka gliwickiej fabryki Agnieszka Brania.

"4 kwietnia przyszłego roku zamierzamy ruszyć już z pełną, sprzedażową produkcją" - zapowiada Andrzej Korpak.

W Gliwicach wytwarzane będą auta dostawcze trzech różnych długości i dwóch wysokości. Będą to różne marki grupy Stellantis - Peugeot Boxer, Citroen Jumper, Fiat Ducato i Opel Movano, w różnych wersjach (także elektrycznych), również na rynek brytyjski. Przyszłoroczna produkcja wyniesie ok. 40-50 tys. egzemplarzy, a już rok później może zostać podwojona.

Łącznie w przyszłym roku z linii produkcyjnych powinno zjechać ok. 40-50 tys. samochodów dostawczych, zaś rok później zakład ma osiągnąć już pełną zdolność produkcyjną rzędu 100 tys. samochodów rocznie.

3 stycznia przyszłego roku spółki Opel Manufacturing Poland i  PSA Manufacturing Poland połączą się w jeden podmiot: Stellantis Gliwice, w którego skład wejdą również fabryka silników benzynowych Pure Tech w Tychach oraz tyskie Centrum Usług Wspólnych.

Uruchomienie w Gliwicach - w bezpośrednim sąsiedztwie obecnej fabryki aut osobowych - zakładu produkującego samochody dostawcze zaanonsowano po przejęciu koncernu Opla, do którego należała gliwicka fabryka, przez Grupę PSA. Gdy rok później doszło do fuzji PSA z koncernem Fiat Chrysler Automotives i utworzenia Grupy Stellantis, gliwicki projekt, którego wartość szacowano na ok. 280-300 mln euro, został utrzymany. Pandemia opóźniła przygotowania o kilka miesięcy.

Zakończenie produkcji aut osobowych nie oznacza redukcji zatrudnienia. W grudniu nastąpi produkcyjna przerwa urlopowa dla pracowników Opel Manufacturing Poland, zaś w spółce PSA Manufacturing Poland będą kontynuowane  przygotowania do uruchomienia produkcji dostawczych vanów, w tym testy maszyn i urządzeń, a także systemów informatycznych i logistycznych.

W styczniu przyszłego roku ponad 300 pracowników z Gliwic wyjedzie do pracy w innych europejskich zakładach Stellantis, skąd będą powracali stopniowo do końca czerwca. Natomiast grupa ok. 80 osób czasowo pracuje w tyskim zakładzie produkującym silniki - oni również wrócą do gliwickiej fabryki w połowie 2022 roku. Pozostali pracownicy będą brali udział w szkoleniach w nowej firmie oraz działaniach związanych z rozruchem zakładu. 

***

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje