Reklama

Co dalej z Fiatem? Zastąpi go Jeep?

Włoskie marki stają się coraz cięższą kulą u nogi koncernu Fiat Chrysler Automobiles. Od dłuższego czasu firma zarabia głównie na produkcji... modeli Jeepa.

Jeszcze w ubiegłym roku nieżyjący już szef koncernu - Sergio Marchionne - deklarował przeniesienie do włoskich zakładów produkcji niektórych modeli Jeepa i zwiększenie nacisku na nowe produkty segmentu premium - suvy spod znaku Alfy Romeo i Maserati.

Reklama

Nowy szef FCA - Pietro Gorlier - zdaje się podążać ścieżką nakreśloną przez poprzednika. W najbliższy czwartek Gorlier spotka się z przedstawicielami włoskich związków zawodowych, by przedstawić im nowe propozycje rozwiązania kryzysowej sytuacji. 

Włoskie zakłady Fiata od dłuższego czasu pracują zdecydowanie poniżej możliwości wynikających z mocy przerobowych, a gros pracowników znajduje się na przymusowych urlopach. W ostatnim czasie firma zdecydowanie zmniejszyła też poziom zatrudnienia wśród pracowników tymczasowych. Jak plan restrukturyzacji włoskich fabryk wyglądać ma w praktyce?

Wg lokalnych mediów fabryka w Melfi (południowe Włochy), gdzie powstaje już dziś Jeep Renegade, ma się zająć produkcją kolejnego modelu amerykańskiej marki: Jeepa Compass. Model zastąpić ma w portfolio zakładu Fiata Punto, który - po przeszło 13 latach rynkowej kariery - został wreszcie wycofany z oferty producenta w sierpniu, bez wprowadzania następcy.

Doniesienia włoskich mediów mówią również o pozostawieniu w Pomigliano d'Arco produkcji Fiata Pandy. Nieopodal Neapolu powstawać miałby również nowy model Jeepa określany mianem "baby jeep". Pojazd ten - pozycjonowany poniżej modelu Renegade - miałby być kierowany głównie do nabywców ze Starego Kontynentu. 

To - niestety - niezbyt dobre wiadomości dla polskiej fabryki Fiata w Tychach. Wcześniej źródła zbliżone do włoskiego koncernu sugerowały raczej ponowne przeniesienie produkcji Pandy do Polski. Przypominamy, że zakład z Tychów (w latach 2003-2012) budował II generację modelu, który od lat pozostaje najlepiej sprzedającym się nowym autem na włoskim rynku. Sztandarowy produkt tyskiej fabryki - Fiat 500 - chociaż wciąż cieszy się dużym wzięciem wśród kupujących, liczy już sobie blisko 11 lat. Kwestia wprowadzenia następcy staje się w Tychach coraz pilniejszym problemem. 

Problemem Fiat-Chrysler Automobiles w Europie jest nie tylko słabnące zainteresowanie nabywców samochodami popularnymi, ale też coraz niższe marże. W zeszłym roku średnia marża operacyjna w FCA wynosiła 3,2 proc. na aucie. Dla porównania w koncernie PSA marże to około 7,2 proc. Zapowiedziany jeszcze przez Sergio Marchionne plan optymalizacji zakładał osiągnięcie poziomu 5-7 proc. do 2022 roku.

(Opracował: PR)


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje