Reklama

Aż trzy nowe auta z Polski!

Coraz częściej pojawiają się głosy o tym, że fuzja PSA i FCA to w istocie przejęcie przez Francuzów Fiata i tym samym otwarcie sobie drogi powrotu na rynek amerykański. Czy oznacza to, że przyszłość takich ikon europejskiej motoryzacji, jak Fiat czy Alfa Romeo stoi właśnie pod dużym znakiem zapytania?

Na szczęście nie! Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że utworzenie nowej europejskiej potęgi motoryzacyjnej - koncernu Stellantis - odciśnie głębokie piętno na gamie modelowej włoskich producentów. Jakich nowości możemy się wkrótce spodziewać w salonach?

Reklama

Nie jest tajemnicą, że połączenie Fiata z Chryslerem, w wyniku którego w 2014 roku powstał Fiat Chrysler Automobiles, było ze strony Włochów mistrzowską zagrywką. W ich ręce trafiła wówczas prawdziwa ikona - Jeep, który wkrótce stał się prawdziwym klejnotem w koronie koncernu. Premiera Renegade'a sprawiła, że pierwszy raz w historii produkty legendarnej amerykańskiej marki znalazły się w zasięgu mniej zamożnej grupy nabywców. W efekcie, pod skrzydłami Włochów, Jeep przeżywa właśnie prawdziwy renesans. Problem w tym, że inwestycje w Chryslera wymusiły zamrożenie prac nad nowymi generacjami modeli europejskich producentów. Wieloletni szef Fiata, zmarły w lipcu 2018 roku Sergio Marchionne, świadomie wstrzymał wydatki na większość "europejskich" projektów, gdyż w jego opinii rynki Starego Kontynentu nie były dla FCA perspektywiczne.

Efektem takiego działania jest niezwykle skromna oferta Fiata, który obecnie oferuje klientom zaledwie sześć linii modelowych (500, nowy 500, 500L, 500 X, Panda i Tipo). Jakby tego było mało, sztandarowy maluch - "pięćsetka" - wkracza właśnie w 14. rok sprzedaży, Panda liczy sobie już dziesięć wiosen, a Tipo - rozpoczyna właśnie szósty rok rynkowej kariery! Fuzja FCA z PSA daje jednak Włochom szansę na szybką odbudowę rynkowej pozycji w Europie w oparciu o francuską myśl technologiczną.

Z najnowszych doniesień dotyczących Stellantisa wynika, że tylko w najbliższym czasie aż trzy nowe modele FCA bazować będą na opracowanej przez PSA platformie CMP. W tym przypadku chodzi o nowe auta spod znaku Alfa Romeo, Fiata i Jeepa, których budową zająć ma się polska fabryka koncernu w Tychach. Docelowo w Polsce powstawać ma rocznie aż 400 tys. bliźniaczych konstrukcyjnie pojazdów, co potwierdzają m.in. rozesłane przez włoski koncern notatki do dostawców. Decyzję o lokalizacji produkcji w Polsce ogłoszono tuż przed końcem ubiegłego roku. W zakładzie rozpoczęły się już wstępne prace przygotowawcze. Uruchomienie produkcji pierwszego z nowych modeli planowane jest na 2022 rok.

Coraz głośniej wspomina się również o wykorzystaniu przez Włochów francuskiej platformy EMP2 (bazuje na niej m.in. Peugeot 3008) oraz opracowywanej właśnie przez PSA nowej płyty podłogowej e-VMP. Ta ostatnia tworzona jest z myślą o samochodach elektrycznych. W opinii analityków taka decyzja pomogłaby tchnąć nowe życie w podupadającą Alfę Romeo, która mimo inwestycji w nowe modele, zanotowała w ostatnim czasie rekordowe spadki sprzedaży. Wprowadzenie na rynek nowych aut, przy zdecydowanie niższych niż do tej pory kosztach rozwoju, pozwoliłoby obniżyć ceny i w efekcie zagospodarować moce produkcyjne kilku europejskich fabryk Fiata.

PR

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje