Autosan z Sanoka formalnie upadł. Produkował od 1832 r

Wydział Gospodarczy Sądu Rejonowego w Krośnie (Podkarpackie) ogłosił w poniedziałek upadłość likwidacyjną fabryki Autosan z Sanoka. Ustanowiony został też syndyk - poinformował prezes sądu Tomasz Marczuk.

Ogłoszenie upadłości nie oznacza likwidacji zakładu, syndyk - jeśli będą zamówienia - będzie mógł kontynuować produkcję. W Autosanie powstają nie tylko autobusy, również m.in. kabiny elektromagnetyczne, części do szynobusów czy elementy dla wojska.

Wniosek o upadłość zgłosił zarząd spółki 19 września. Jak wyjaśniono w wydanym wówczas oświadczeniu, nie było możliwości dalszego finansowania działań restrukturyzacyjnych. Kilka dni później Grupa Sobiesław Zasada, do której należała spółka, poinformowała o sprzedaniu za symboliczną złotówkę pakietu akcji Autosanu Grzegorzowi Tarnawie.

Reklama

Marczuk dodał, że postanowienie o upadłości jest wykonalne natychmiast. "Oznacza to, że syndyk, a został nim Ludwik Noworolski, może już w poniedziałek rozpocząć prace. Ogłoszenie upadłości jest też równoznaczne z tym, że zarząd firmy nie może już działać" - wyjaśnił prezes sądu w Krośnie.

Jak powiedziała przewodnicząca NSZZ "Solidarność" w Autosanie, Ewa Latusek, związkowcom zależało na szybkiej decyzji sądu. "Liczymy, że może jakoś uda się przetrwać i choć część załogi utrzyma pracę" - dodała.

W zakładzie pracowało niespełna 500 osób. Związkowcy z fabryki Autosanu zapowiadają pikietę przed budynkiem b. właściciela firmy Grupy Sobiesław Zasada w Krakowie. Domagają się wypłaty zaległych części pensji za czerwiec i lipiec. Pikieta odbyć ma się w tym tygodniu.

Natomiast syndyk zwróci się do Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych o wypłatę zaległych pensji dla załogi za sierpień, wrzesień i październik.

Autosan jest jedną z najstarszych fabryk w Polsce; początek jej istnienia sięga 1832 roku.

Od 2001 r. firma projektuje i produkuje elementy pojazdów szynowych, zwłaszcza nadwozia szynobusów i tramwajów; współpracuje m.in. z PESA Bydgoszcz, NEWAG z Nowego Sącza oraz z Poznańskimi Zakładami Naprawczymi Taboru Kolejowego.

PAP
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy