Polacy nie wiedzą za co płacą na stacjach. Prawie połowa ceny to podatki
Rosnące ceny paliw znów zwracają uwagę kierowców. W ostatnich dniach na światowych rynkach drożeje ropa naftowa w związku z napięciami wokół Iranu, co szybko odbija się także na cenach przy polskich dystrybutorach. Kierowcy złorzeczą i trzymają się za portfele, za to budżet państwa się bogaci, bo aż połowę ceny litra paliwa stanowią różnego rodzaju podatki.

W skrócie
- W strukturze ceny paliwa w Polsce podatki i opłaty publiczne mogą stanowić blisko połowę wartości litra.
- Na końcową cenę paliwa wpływ mają także koszty zakupu ropy naftowej, jej przetwarzania, kurs walut, marże sprzedawców oraz koszty logistyczne.
- Wzrost cen ropy na światowych rynkach oraz wahania kursu dolara przekładają się na wyższe ceny paliw w hurcie i na stacjach.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Wraz z rozpoczęciem ataków Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran na światowych rynkach odnotowano wyraźny wzrost cen ropy. Przed tymi wydarzeniami baryłka ropy Brent kosztowała mniej niż 70 dolarów. W poniedziałek około godziny 13 jej cena wynosiła już niemal 104 dolary, choć wcześniej tego samego dnia, w godzinach porannych, sięgała nawet około 117 dolarów za baryłkę.
Gdy ceny paliw zaczynają rosnąć, najczęściej mówi się o drożejącej ropie naftowej. To ważny element, ale nie jedyny. Na końcową cenę litra benzyny czy oleju napędowego wpływa cały zestaw czynników - od kosztów zakupu surowca i jego przetworzenia, przez kursy walut, aż po podatki i opłaty publiczne.
Podatki stanowią nawet połowę ceny paliwa w Polsce
Jak informuje Polska Agencja Prasowa - podatki i opłaty publiczne stanowią blisko połowę ceny litra paliwa. Na tę część składają się m.in. podatek VAT, akcyza, opłata paliwowa, opłata emisyjna oraz opłata zapasowa. Oznacza to, że znacząca część pieniędzy płaconych na stacji trafia w formie różnego rodzaju danin do budżetu państwa.
Istotny jest także sposób naliczania podatków. Akcyza ma charakter kwotowy i jej wysokość określają przepisy. VAT jest natomiast podatkiem procentowym, naliczanym od całej ceny paliwa. W praktyce oznacza to, że gdy rośnie cena litra, automatycznie zwiększa się także kwota podatku VAT pobieranego przez państwo. A stawka VAT na paliwa wynosi aż 23 proc.
Dla kierowców nieco paraliżująca może być wiadomość, ze dziś litr litr oleju napędowego mógłby kosztować około 3,50 zł, a benzyny - 3 zł.
Zmiennych jest więcej. Od zakupu ropy po koszty jej transportu
To jednak nie wszystko. Drugim ważnym elementem wpływającym na cenę jest koszt zakupu ropy naftowej oraz jej przetworzenia w rafineriach. W zależności od rodzaju paliwa odpowiada on zwykle za około 44-55 proc. ceny detalicznej. Znaczenie ma również kurs złotego wobec dolara. Handel ropą na światowych rynkach odbywa się w amerykańskiej walucie, dlatego jej umocnienie może podnosić koszty zakupu surowca, a w konsekwencji wpływać na ceny paliw.
Na końcową cenę paliwa składają się także marże hurtowe i detaliczne oraz koszty transportu i magazynowania. W tej części mieszczą się również wydatki związane z utrzymaniem infrastruktury logistycznej oraz funkcjonowaniem stacji paliw. To właśnie tutaj pojawiają się różnice między poszczególnymi punktami sprzedaży. Stacje działające w różnych miejscach mogą stosować odmienne marże, zależnie od lokalnej konkurencji, wielkości sprzedaży czy przyjętej polityki cenowej.
Wzrost cen ropy to droższe paliwo w hurcie
Oczywiście na ceny paliw w Polsce oddziałuje także sytuacja na światowych rynkach surowców. Kluczowym punktem odniesienia dla Europy są notowania ropy Brent oraz amerykańskiej WTI. Ich ceny zmieniają się m.in. w reakcji na napięcia geopolityczne, poziom zapasów czy decyzje producentów dotyczące wielkości wydobycia.
Wzrost cen ropy zwykle szybko przekłada się na droższe paliwo w hurcie, a następnie na stacjach. Dodatkowo znaczenie mają wahania kursu dolara, sezonowe zmiany popytu - na przykład w okresie wakacyjnym - czy decyzje polityczne dotyczące podatków, ceł lub embarg.










