​Makabryczny sprzęt rosyjskich żołnierzy

Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie ma wątpliwości, co do tego, ze za naszą wschodnią granicą toczy się regularna wojna. Rosjanie przestali już nawet usuwać oznaczenia taktyczne z wozów bojowych wysyłanych na wschód Ukrainy.

Ostatnie doniesienia mówią o tym, że w rejonie kontrolowanym przez "separatystów" wojska rosyjskie liczą już kilka tysięcy żołnierzy. Na ich wyposażeniu znajdują się setki pojazdów bojowych. Z Rosji nieprzerwanym strumieniem płyną dostawy czołgów, transporterów opancerzonych czy kołowych zestawów rakietowych. Wozom bojowym towarzyszą dziesiątki pojazdów obsługi technicznej.   

Wśród ciężarówek dostarczających armii żywność i broń obserwatorzy wypatrzyli ostatnio pojazdy, których obecność nie pozostawia złudzeń, co brutalnej natury ukraińskiego konfliktu. 

Reklama

Jak wynika z informacji Ministerstwa Obrony Ukrainy, w walkach z armią ukraińską zginęło około 2 tysięcy "separatystów". Tajemnicą poliszynela jest, że wielu z nich to etatowi żołnierze armii rosyjskiej.

W początkowej fazie konfliktu nieliczne niezależne media rosyjskie zwracały uwagę na wzrost liczby "samobójstw" wśród "rosyjskich żołnierzy przebywających na przepustkach". Przetransportowanie zwłok poległych w walkach żołnierzy do Rosji staje się dla wojskowych dużym problemem. Okazuje się jednak, że Rosjanie i na to znaleźli sposób.   

Jak donoszą rosyjskie media, w pobliżu granicy z Ukrainą, co najmniej dwóch świadków widziało tajemnicze, pomalowane na biało, ciężarówki marki Volvo. Wojskowi analitycy nie mają wątpliwości, co do ich przeznaczenia.

 Są to opracowane i zbudowane w Petersburgu mobilne krematoria projektu IN-50.  Oficjalnie nie ma mowy o paleniu zwłok poległych żołnierzy. IN-50 opracowano po to, by mogły służyć do "utylizowania odpadów biologicznych". W teorii sprzęt ten może zostać użyty m.in. przez polowe szpitale a nawet schroniska dla zwierząt. Krematoria stworzono m.in., by utylizować ciała zwierząt, które padły na choroby zakaźne.  

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy