Reklama

Już niedługo w Warszawie nie będzie się dało zaparkować bezpłatnie?

W stolicy coraz trudniej zaparkować za darmo. Po niedawnym rozszerzeniu SPPN na Żoliborz i Ochotę ZDM chce, by parkomaty stanęły także na Saskiej Kępie i Mokotowie. Wydaje się, że bardziej chodzi o pieniądze, niż o rozwiazywanie problemów mieszkańców – uważają radni opozycji.

Reklama

Zarząd Dróg Miejskich rozpoczyna właśnie analizy, dotyczące objęcia strefą kilku kolejnych obszarów. Ogłosił przetargi na wykonanie analiz i projektów dla Saskiej Kępy i Mokotowa, o czym informuje na swojej stronie internetowej.

Reklama

Zarząd dróg na początek bierze się za Saską Kępę wraz z okolicami. Obszar, na którym miałyby stanąć parkomaty obejmuje tereny położone na zachód od dawnej rezerwy dla tzw. Trasy Tysiąclecia, a zatem Saską Kępę, Kępę Gocławską i zachodnią część Kamionka.

Drugi obszar, na którym ZDM planuje wprowadzić Strefy Płatnego Parkowania Niestrzeżonego obejmu Górny Mokotów (na północ od ul. Madalińskiego) i Dolny Mokotów (ograniczony ulicami Gagarina i Czerniakowską).

"Równocześnie pracujemy również nad objęciem strefą części Pragi-Północ: okolic pl. Hallera i Szmulowizny" - informuje ZDM.

Wyjaśnia, że pierwszym krokiem będzie analiza zachowań parkingowych kierowców. Wykonawca będzie badać, ile pojazdów parkuje na poszczególnych ulicach o różnych porach dnia i nocy, zarówno w dni powszednie jak i w weekendy. Mierzone będzie również to, jak długo i jak często parkują poszczególne pojazdy.

"Na tej podstawie można będzie ocenić, jaką część aut używają mieszkańcy danego obszaru, a jaką - osoby przyjeżdżające do pracy lub przesiadające się z samochodu do transportu zbiorowego" - tłumaczy ZDM.

Konsultacje społeczne w tej sprawie maja się odbyć jesienią tego roku.

Ostateczną decyzję o ewentualnym wprowadzeniu strefy płatnego parkowania na kolejnych obszarach podejmie Rada m.st. Warszawy.

"Obserwując galopujący rozwój SPPN za prezydentury Rafała Trzaskowskiego trudno się oprzeć wrażeniu, że bardziej tu chodzi o wpływy z opłat za parkowanie niż o rozwiązywanie problemów mieszkańców" - mówi PAP wiceprzewodniczący komisji infrastruktury Rady Warszawy Maciej Binkowski (PiS).

Przypomina, że stołeczna strefa płatnego parkowania w ubiegłym roku została powiększona o część Woli i Pragi-Północ, natomiast od września obejmie również Żoliborz i Ochotę. Od jesieni strefa będzie liczyć już ok. 52 tys. miejsc.

Binkowski zwraca uwagę, że rozwój SPPN to inicjatywa prezydenta Rafała Trzaskowskiego. "Było tylko niewiele przypadków, w których o rozszerzenie strefy wnioskowali mieszkańcy" - podkreśla. Wyjaśnia, że głównie chodziło o miejsca parkingowe znajdujące się niedaleko centrów biurowych i handlowych, zajmowane przez pracowników i klientów. 

***

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama