Reklama

Czy robot może być kierowcą?

Tak naprawdę nie chodzi o robota, ale o sztuczną inteligencję, odpowiadającą za prowadzenie autonomicznego pojazdu.

Amerykański nadzór bezpieczeństwa transportu (NHTSA) zgodził się z interpretacją przepisów zaproponowaną przez koncern Alphabet, z której wynika, że w świetle prawa robot może być uznany za kierowcę - poinformował w środę dziennik "Financial Times".

Reklama

Amerykański nadzór bezpieczeństwa transportu (The National Highway Traffic Safety Administration - NHTSA) poinformował w liście do szefa projektu Google'a ds. autonomicznych samochodów Chrisa Urmsona, że zgodził się z interpretacją federalnych standardów pojazdów drogowych zaproponowaną przez koncern. Spełnienie tych standardów jest konieczne, aby dopuścić każdy samochód na amerykański rynek - przypomina "FT".

Zdaniem gazety oznacza to, że zniesiono "bardzo poważną barierę na drodze planów Google'a do wprowadzenia na drogi samochodów bez kierownic i pedałów hamulca".

"NHTSA będzie interpretować pojęcie +kierowcy+ w kontekście, w jakim przedstawia je Google, opisując pojazd mechaniczny jako system samodzielnej jazdy, a nie odnosząc się do osób podróżujących pojazdem. (...) Zgadzamy się z Googlem, że ich samochód nie będzie potrzebował +kierowcy+ w tradycyjnym tego słowa znaczeniu" - napisano w liście do koncernu.

Google zapewnia, że samochody będą bezpieczniejsze, gdy ludzie nie będą mieć nad nimi kontroli, lub możliwości ingerowania w jazdę. W zamian firma będąca częścią koncernu Alphabet proponuje powierzenie prowadzenia pojazdu sztucznej inteligencji, która będzie podejmować decyzje w oparciu o dane dostarczane przez systemy czujników, kamer i informacje pozyskane z map.

"To znacznie bardziej radykalne podejście od tego prezentowanego przez wiele firm motoryzacyjnych, które postulują stopniowe przejście w kierunku jazdy autonomicznej, które przez lata nadal będzie wymagać kontroli kierowcy" - podkreśla londyński dziennik.

W zeszłym roku kalifornijski urząd ds. pojazdów mechanicznych zapowiedział, że wszelkie autonomiczne samochody testowane na stanowych drogach będą musiały być wyposażone w kierownice i pedały hamulca. Google protestowało przeciwko tej decyzji. Jednak w zeszłym miesiącu amerykański minister transportu USA Anthony Foxx poinformował, że w niedługim czasie przedstawi propozycje nowego ogólnokrajowego prawa dotyczącego "całkowicie autonomicznej jazdy".

W listopadzie ub.r. i w styczniu br. Google wysłało do NHTSA zapytania dotyczące kilku kwestii w tym np. konieczności wyposażenia samochodów w pedał hamulca, przyciski kontrolujące światła drogowe czy w lusterka.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: autonomiczny samochód | Google | Alphabet

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje