Reklama

Czy policjanci celowo fałszują pomiary prędkości? KGP unika odpowiedzi

Policyjne urządzenia, których pomiary stanowią podstawę do wystawiania mandatów za prędkość, od zawsze budziły wątpliwości i kontrowersje. Nawet wychwalane mierniki laserowe nie są bezbłędne i mogą dawać fałszywe wskazania. Najwięcej emocji budzą naturalnie wideorejestratory, w których pomiar wykonywany na oko jest właściwym i jedynym sposobem korzystania z urządzenia.

Przyrząd pomiarowy, który mierzy jedno (prędkość radiowozu), a na tej podstawie zakładamy coś potencjalnie różnego (prędkość pojazdu przed radiowozem) to całkiem oryginalna koncepcja, dająca szerokie pole do błędów i nadużyć. Zwykle w komunikatach policyjnych pomiary wykonane w sposób ewidentnie niewłaściwy pojawiały się od czasu do czasu. Ostatnio jednak policja miała zastanawiającą serię sytuacji, w których chwaliła się, że zatrzymała pirata drogowego, ilustrując to zapisem z rażąco zawyżonego pomiaru. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że te zawyżone pomiary często o dosłownie kilka kilometrów na godzinę przekraczały granicę, pozwalającą policjantowi na zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące. Trudno to uznać za uczciwe działanie.

Reklama

Zwróciliśmy się więc do Komendy Głównej Policji z prośbą o wyjaśnienie takich działań policjantów z grupy Speed. Przy okazji zapytaliśmy także o ponowną kalibrację urządzeń pomiarowych, regularne sprawdzanie ciśnienia opon w radiowozach z wideorejestratorami oraz o przekazywanie stosownych protokołów do sądów rozpatrujących sprawy kierowców, którzy podważają prawidłowość wyników pomiarów. Niestety Wydział Prasowo-Informacyjny KGP zignorował pytanie o najważniejszą kwestię i odniósł się jedynie do warunków technicznych, którą to odpowiedź zamieszczamy poniżej:

"Wszystkie urządzenia kontrolno-pomiarowe służące do pomiaru prędkości stosowane przez Policję spełniają wymagania określone w przepisach, a o dopuszczeniu ich do eksploatacji decyduje polska administracja miar, legalizując stosowanie określonego typu przyrządu poprzez wydanie zatwierdzenia typu, a następnie w odniesieniu do każdego użytkowanego egzemplarza legalizacji pierwotnej i ponownej. Policja dokonuje pomiarów prędkości pojazdów w ruchu drogowym przy użyciu prędkościomierzy kontrolnych posiadających zatwierdzenia typu, legalizację pierwotną i ponowną wydaną przez polską administrację miar. Wszystkie nowo kupowane pojazdy Policji są wyposażane w dwa komplety kół lub opon: letnie oraz zimowe. Zgodnie ze specyfikacją techniczną pojazdów opony zimowe muszą mieć identyczne rozmiary jak opony letnie, a wszystkie opony mają rozmiary dopuszczone w świadectwie zgodności WE pojazdu. Jednostki organizacyjne Policji, co do zasady, na bieżąco sezonowo wymieniają opony w pojazdach. Nie ma obowiązku zgłoszenia pojazdu do legalizacji ponownej w związku z sezonową zmianą ogumienia - prędkościomierz kontrolny powinien być zgłoszony do legalizacji ponownej m.in. w przypadku zmiany rozmiaru opon kół napędowych określonych w świadectwie legalizacji.

Świadectwo legalizacji jest do wglądu sądów. Policja, co do zasady, załącza jego kopię kierując sprawę do sądu. Jednocześnie uprzejmie informuję, że przed rozpoczęciem eksploatacji sprzętu transportowego policjant uprawniony do czasowego lub stałego użytkowania sprzętu transportowego wykonuje czynności związane ze sprawdzeniem stanu technicznego pojazdu w ramach tzw. obsługi podstawowej, do których należy m.in. sprawdzenia stanu zewnętrznego karoserii pod kątem ewentualnych uszkodzeń, sprawdzenie stanu płynów eksploatacyjnych, sprawdzenie działania sygnałów uprzywilejowania, wycieraczek, świateł wewnętrznych i zewnętrznych, sprawdzenie stanu ogumienia, natomiast w przypadku sygnalizowania nieprawidłowości pojazdu przez lampki sygnalizacyjne w zestawie wskaźników należy postępować zgodnie ze wskazaniami producenta określonymi w instrukcji obsługi."

Cieszymy się zatem, że policja właściwie dba o swój sprzęt i stara, aby jego stan techniczny nie wpływał na wiarygodność pomiarów. Nadal jednak nie wiemy najważniejszego - czy policjanci niewłaściwie korzystają z wideorejestratorów w sposób świadomy, aby poprawiać statystyki, czy może błędy wynikają z niedostatecznej wiedzy i złego przeszkolenia. Nie wiemy także czy Komenda Główna Policji zna ten problem i czy zamierza coś z nim zrobić. Będziemy zatem nadal o to pytać.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL