Reklama

Będzie kolejna podwyżka za przejazd autostradą A4!

Od początku października tego roku opłata za przejazd auta osobowego płatnym odcinkiem autostrady A4 między Katowicami a Krakowem ma wzrosnąć z obecnych 10 zł do 12 zł na każdej bramce, czyli do 24 zł za cały odcinek - proponuje zarządzająca drogą spółka Stalexport Autostrada Małopolska (SAM).

W czwartek firma poinformowała o skierowaniu wniosku w tej sprawie do Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad.

Kierowcy korzystający z płatności elektronicznych nadal mają płacić mniej, choć również tu przewidywana jest podwyżka - z 7 do 8 zł na każdym placu poboru opłat. Chodzi o auta, które za przejazd płacą za pomocą rozwiązania A4Go oraz videotollingu, gdzie opłata pobierana na podstawie odczytu tablicy rejestracyjnej pojazdu.

Jak podała w czwartkowym komunikacie grupa Stalexport Autostrady, do której należy spółka SAM, stawki opłat za przejazd dla pojazdów pozostałych kategorii (w zależności od wielkości pojazdu 20 zł i 35 zł na każdym placu poboru) mają pozostać na dotychczasowym poziomie. Zachowane zostaną też stawki preferencyjne dla płacących elektronicznie, w wysokości - zależnie od kategorii - 17 zł i 30 zł na każdej bramce.

W opublikowanym w czwartek raporcie giełdowym przedstawiciele spółki nie wyjaśnili przyczyn wnioskowanej podwyżki. Z danych spółki wynika, że na jej tegoroczne wyniki znacząco wpływa pandemia koronawirusa - od początku br. do 26 lipca natężenie ruchu na A4 między Katowicami a Krakowem było średnio o 23,2 proc. mniejsze niż w tym samym czasie rok wcześniej. Aut osobowych było mniej średnio o 25,3 proc., a ciężarówek 12,6 proc.

W ostatnim czasie natężenie ruchu na autostradzie Kraków-Katowice rośnie z tygodnia na tydzień, jednak aut korzystających z tej drogi w ub. tygodniu nadal było średnio o 9,3 proc. mniej niż rok wcześniej.

W szczytowym momencie obowiązywania obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa, średnie natężenie ruchu na A4 między Katowicami a Krakowem było aż o dwie trzecie mniejsze niż w porównywalnym okresie poprzedniego roku. Obecnie ruch odbudowuje się, jednak nadal nie wrócił do ubiegłorocznego poziomu.

W minionym tygodniu, między 20 a 26 lipca, autostradą przejechało 9,9 proc. aut osobowych i 5,6 proc. ciężarówek mniej niż w tym samym okresie rok temu - średni spadek ruchu wyniósł 9,3 proc. To najmniejsza dynamika spadku natężenia ruchu od marca br.

W całym ubiegłym roku z płatnego odcinka A4 między Katowicami a Krakowem korzystało średnio 45,6 tys. pojazdów na dobę. W pierwszym kwartale br. było to średnio 37,7 tys. pojazdów na dobę, co oznacza spadek o ponad 10 proc.

W drugiej połowie marca Grupa Stalexport Autostrady rozpoczęła publikowanie cotygodniowych raportów na temat zmian natężenia ruchu w stosunku do podobnych okresów rok wcześniej - ze względu na potencjalny wpływ spadku ruchu na tegoroczne wyniki spółki.

Spadek natężenia ruchu (średnio o 4,3 proc.) rozpoczął się w 10. tygodniu tego roku, a w kolejnym tygodniu wynosił już 15,9 proc. W następnych dziewięciu tygodniach dynamika spadku stopniowo zwiększała się wraz z kolejnymi ograniczeniami związanymi z pandemią koronawirusa - w rekordowym pod względem skali spadku 15. tygodniu br. ruch aut osobowych był mniejszy o 72,1 proc., ciężarówek o 41,7 proc., a ruch ogółem aż o 66,7 proc. Od tej pory skala spadku natężenia ruchu stopniowo zmniejsza się.

W ub. roku na A4 między Katowicami a Krakowem zakończono ostatni etap wymiany nawierzchni, obejmujący 6-km odcinek między węzłem Jeleń a placem poboru opłat w Mysłowicach. Kontynuowane są prace związane z poszerzeniem wlotów na place poboru w Balicach i Mysłowicach.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje