150 mandatów za fotografowanie wypadku. Policja nie miała litości
Holenderska policja nałożyła ponad 150 mandatów na kierowców, którzy zwalniali, by fotografować wypadek ciężarówki na sąsiednim pasie ruchu. Dzięki specjalnej kamerze zidentyfikowano wszystkich sprawców wykroczenia. Kara za korzystanie z telefonu podczas jazdy wynosi 430 euro.

W skrócie
- Policja w Holandii ukarała ponad 150 kierowców za fotografowanie wypadku ciężarówki, korzystając ze specjalnej kamery do wykrywania użycia telefonu.
- Mandat za korzystanie z telefonu podczas jazdy w Holandii wynosi aż 430 euro, a podobnie surowe kary obowiązują także w innych krajach europejskich.
- Policja podkreśla, że korzystanie z telefonu za kierownicą grozi nie tylko wysokimi mandatami, ale przede wszystkim powoduje niebezpieczeństwo na drodze.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Około godziny 5:50 na autostradzie A15 pod Rotterdamem doszło do groźnie wyglądającego wypadku z udziałem ciężarówki marki DAF. Jak poinformował portal 40ton.net - kierowca stracił panowanie nad pojazdem, a zestaw ustawił się w poprzek drogi. Naczepa wraz z 20-stopowym kontenerem przewróciły się na lewy bok, natomiast rama ciągnika została wyraźnie wygięta. Choć obyło się bez poważnych obrażeń, skutki dla ruchu drogowego były znaczne - ciężarówka zablokowała dwa pasy i pas awaryjny. Obecność tablicy ADR na kabinie wymusiła dodatkowe środki ostrożności przy usuwaniu pojazdu.
Korek na przeciwnym pasie ruchu. Powodem sami kierowcy
Sprzątanie po wypadku trwało kilka godzin i sparaliżowało ruch na trasie A15. Korki tworzyły się jednak nie tylko w miejscu zdarzenia - utrudnienia wystąpiły też na przeciwnym pasie. Powodem byli nieodpowiedzialni kierowcy, którzy zwalniali, by zobaczyć rozbitą ciężarówkę i zrobić jej zdjęcie. Gdy sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli, policja z Rotterdamu postanowiła działać. Ustawiono specjalną kamerę, która nagrywała kierowców trzymających telefon w dłoni. Na podstawie zarejestrowanych materiałów wystawiono im mandaty.
Policja wystawiła ponad 150 mandatów. Każdy na kwotę 430 euro
Wkrótce po zdarzeniu holenderska policja opublikowała w mediach społecznościowych komunikat, z którego wynika, że specjalna kamera zarejestrowała niemal 150 kierowców korzystających z telefonu podczas jazdy. W Holandii za takie wykroczenie grozi mandat w wysokości 430 euro, czyli około 1800 złotych. Dla wielu "ciekawskich" oznacza to zatem bolesne uderzenie po kieszeni.
Jednocześnie policja przypomniała kierowcom, że używanie telefonu za kierownicą to nie tylko łamanie prawa, ale przede wszystkim ogromne zagrożenie. Wystarczy chwila nieuwagi, by kierowca wjechał w poprzedzający pojazd. Nie dziwi zatem, że coraz więcej państw decyduje się na zaostrzenie przepisów dotyczących korzystania z telefonu w trakcie jazdy.
Korzystanie z telefonu w aucie może skutkować utratą prawa jazdy
Przykładowo, we Włoszech za korzystanie z telefonu komórkowego podczas prowadzenia pojazdu grozi mandat w wysokości nawet 1000 euro. W przypadku kolejnego wykroczenia kara wzrasta do 1400 euro, a prawo jazdy może zostać zawieszone na okres do trzech miesięcy. Równie surowe przepisy obowiązują w Belgii, gdzie kierowcy przyłapani na używaniu telefonu podczas jazdy nie tylko zapłacą wysoki mandat, lecz także stracą prawo jazdy na 15 dni.
W Polsce za korzystanie z telefonu w trakcie jazdy grozi 12 punktów karnych oraz mandat w wysokości 500 zł. Warto pamiętać, że limit punktów karnych dla doświadczonych kierowców wynosi 24, natomiast dla osób posiadających prawo jazdy krócej niż rok - 20. Oznacza to, że już dwukrotne przyłapanie na takim wykroczeniu może pozbawić początkującego kierowcę uprawnień, a bardziej doświadczonemu pozostawić jedynie minimalny margines błędu.










