Reklama

TUR VI/LTO. Policyjny wóz do zadań specjalnych

​Śląscy antyterroryści otrzymali nowy sprzęt do zadań specjalnych - lekki transporter opancerzony TUR VI/LTO. To pojazd do tej poru używany głównie przez wojsko.

Samodzielny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji w Katowicach to elitarna formacja, skupiająca w swoich szeregach komandosów, którzy wykonują najtrudniejsze i najbardziej ryzykowne misje. Do głównym zadań policyjnych kontrterrorystów należy przede wszystkim udział w akcjach oraz operacjach anty- i kontrterrorystycznych oraz zatrzymywanie niebezpiecznych, a w szczególności - uzbrojonych osób.

Z uwagi na trudny i wymagający charakter służby policjantów SPKP, są oni wyposażeni w najlepszy, dobrany do ich potrzeb sprzęt techniczny, uzbrojenie i sprzęt bojowy. Teraz śląscy kontrterroryści dysponują nowym pojazdem "na miarę" najcięższych zadań specjalnych. TUR VI/LTO jest produkowany przez AMZ Kutno na bazie pojazdu MAN TGM 4x4. Konstrukcja należy do rodziny pojazdów TUR, które w podstawowych wersjach są przeznaczone dla wojska. Natomiast wersja VI/LTO została zaprojektowana i zbudowana z uwzględnieniem specjalnych potrzeb pododdziałów kontrterrorystycznych policji.

Reklama

Pojazd, chociaż jest klasyfikowany jako lekki transporter opancerzony, wcale do lekkich nie należy. Jego masa rzeczywista to prawie 13 ton, a dopuszczalna masa całkowita wynosi 15 ton. Transporter ma ponad 6,5 metra długości i  przeszło 2,5 metra szerokości. Pod maską umieszczono czterosuwowy, sześciocylindrowy rzędowy silnik firmy MAN o pojemności 6,8 litra i mocy 326 koni mechanicznych. Pojazd jest przygotowany do przewozu 8-osobowej załogi.

W przeciwieństwie do swoich wojskowych odpowiedników, w transporterze TUR VI/LTO obniżone zostało zawieszenie. Policyjny TUR rzadko będzie wjeżdżał w teren, a niższe zawieszenie zabezpiecza policjantów stojących na stopniach przed ostrzałem z boku. Najważniejsze jest jednak jego opancerzenie. Kapsuła pojazdu jest zabezpieczona kuloodpornie na poziomie II według normy STANAG 4569, oraz wyposażona w bezodpryskowe okna i wizjery kuloodporne w tej samej klasie. 

Kapsuła jest także odporna na granaty ręczne, miny przeciwpiechotne, niewybuchy artyleryjskiej amunicji odłamkowej i inne niewielkie przeciwpiechotne materiały wybuchowe, detonowane w dowolnym miejscu pod pojazdem  według normy I STANAG 4569. Odporny na ostrzał jest również przedział silnikowy. Wnętrze kapsuły załogowej pojazdu oraz komora silnika wyposażone zostały w automatyczne układy przeciwpożarowe z jednoczesną możliwością ręcznego sterowania każdym z nich z miejsc dowódcy i kierowcy.

Oprócz ochrony przed wybuchem, ostrzałem i pożarem, załoga transportera jest także zabezpieczona przed bojowymi środkami trującymi, środkami biologicznymi i pyłem promieniotwórczym. Gwarantuje to odpowiedni poziom szczelności kapsuły i możliwość włączenia w razie potrzeby systemu filtracyjnego.

TUR posiada czworo drzwi bocznych i drzwi tylne, które można zablokować w rozwarciu 90 stopni. Grupa szturmowa może być także przewożona na stojąco, na dostosowanych stopniach bocznych, co umożliwia prowadzenie ognia w trakcie jazdy. Na dachu pojazdu znajduje się właz, którego pokrywę również można zablokować w pozycji 90 stopni. Specjalnie skonstruowane fotele desantowe, po złożeniu mogą służyć jako podparcia do prowadzenia ognia z wnętrza pojazdu przez trzy luki strzelnicze, usytuowane na bokach oraz z tyłu pojazdu.

Koła transportera mają wkładki masywowe, umożliwiające pokonanie do 40 km z prędkością 40 km/h, po przestrzeleniu lub przebiciu opon i spadku ciśnienia do zera. Poza tym TUR VI został wyposażony w wyciągarkę o sile uciągu ponad 9 ton oraz w taran - wzmocniony przedni zderzak, pozwalający na przepchnięcie przeszkody o masie nawet pół tony.

TUR VI/LTO kosztował niemal 3 mln zł. Pojazd został zakupiony w ramach "Programu modernizacji Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Ochrony Państwa w latach 2017-2020" i przeszedł pomyślnie wymagane badania m.in. balistyczne i trakcyjne w Wojskowym Instytucie Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku.

Policja/Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje