Reklama

Używane auta drogie jak nigdy!

Pandemia koronawirusa sprawiła, że w wielu krajach skokowo wzrosło zainteresowanie samochodami używanymi. Do własnych czterech kółek masowo przekonują się dziś osoby, które jeszcze do niedawna preferowały korzystanie z transportu publicznego.

Analiza zjawiska pozwala dostrzec, jak niewiele i wiele zarazem dzieli nas od bogatych krajów Europy Zachodniej. Ciekawymi danymi o lokalnym rynku samochodów używanych podzielił się właśnie największy w Wielkiej Brytanii serwis ogłoszeniowy - Auto Trader.

Reklama

W październiku, gdy wyspiarze przygotowywali się do wprowadzenia ogłoszonego kilka dni temu lockdownu, ceny samochodów używanych w Anglii podskoczyły do najwyższego poziomu w historii! W stosunku do sytuacji z października ubiegłego roku średnia cena samochodu używanego w Wielkiej Brytanii wzrosła o 8,6 proc. i wynosi obecnie aż 14 014 funtów. W przeliczeniu na złotówki daje to kwotę ponad 71 tys.

Mniej więcej tyle wydają dziś na nowe auto nieliczni (w stosunku do ogółu nabywców to niespełna 30 proc.) klienci indywidualni! Co ciekawe, Brytyjczycy szczególnie upodobali sobie nie tylko SUVy (wzrost zainteresowania o 18,1 proc.), ale też hatchbacki (wzrost popytu o 12,9 proc.) i... minivany (wzrost popytu o 11 proc.), które przecież od lat coraz bardziej spychane są na margines. Oznacza to, że wielu kierowców zakłada, że wirus pozostanie z nami na dłużej, więc stawia na pojazdy o jak najszerszych walorach użytkowych. Bardzo ciekawe wnioski wysnuć można również z analizy cen dotyczących pojazdów w wieku między 10 a 15 lat. Według brytyjskiego serwisu średnia cena tego typu auta na Wyspach wynosi dziś 4382 funty (22 173 zł) i jest aż o 15,7 proc. wyższa niż przed rokiem.

To o tyle interesujące, że - według danych Ministerstwa Cyfryzacji - średni wiek samochodu w Polsce wynosi obecnie 14,6 roku, a średnie ceny najchętniej sprowadzanych aut używanych - w zależności od źródeł - wahają się właśnie w okolicach 20-25 tys. zł. Można więc śmiało stwierdzić, że 10-15 letnie samochody kosztują dziś w Wielkiej Brytanii tyle samo, co w Polsce.

Nie byłoby w tym może nic nadzwyczajnego, gdyby nie diametralna różnica w zarobkach. Przypominamy, że zgodnie z danymi Eurostatu za rok 2019, średnie roczne zarobki w Polsce wynosiły dokładnie 10 355 euro czyli - przy obecnym kursie - 47 218 zł. Dla porównania w Wielkiej Brytanii było to dokładnie 35 638 euro czyli 162 509 zł! Jeśli podzielimy te kwoty na dwanaście miesięcy okaże się, że na zakup 10-15 letniego samochodu statystyczny Brytyjczyk przeznaczyć musi nieco ponad 1,6 wypłaty. Dla statystycznego Polaka oznacza to natomiast wydatek równowartości... 5,6 miesięcznych zarobków!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje