Reklama

Jaki jest średni wiek sprowadzanych aut? Tak źle nie było jeszcze nigdy!

Tak źle jeszcze nie było. W sierpniu padł niechlubny rekord średniego wieku sprowadzanych do Polski samochodów używanych. Tak starych aut nie sprowadzaliśmy do kraju jeszcze nigdy!

Jak donosi Instytut Samar, w sierpniu średni wiek sprowadzonego do Polski samochodu osobowego osiągnął 12,13 roku. Dla porównania, poprzedni rekord wieku padł w lipcu 2004 roku, gdy średni wiek importowanego auta wyniósł 11,85 roku!

Eksperci Samaru podkreślają, że na przestrzeni ostatnich dziesięciu miesięcy obserwujemy systematyczny wzrost wieku sprowadzanych pojazdów. Miesięczna średnia już czterokrotnie przekroczyła w tym czasie pułap 12 lat. Najwyższy wynik - dokładnie 12,13 roku - odnotowany został właśnie w ostatnim miesiącu. Skąd bierze się skokowy wzrost zainteresowania rodaków pojazdami w wieku powyżej 10 lat?

Reklama

Odpowiedzią jest oczywiście sytuacja materialna i nie chodzi tu wyłącznie o rosnące ceny samych aut. Rekordowa inflacja sprawia, że z każdym miesiącem koszty utrzymania samochodu zauważalnie rosą, co objawia się nie tylko w cenach paliw, ale też kosztach napraw czy obowiązkowego ubezpieczenia OC. Wybór starszego pojazdu w wielu przypadkach jest dobrze przemyślany - mimo większego wyeksploatowania prostsza konstrukcja minimalizuje koszty napraw, co jest szczególnie ważne dla domowych budżetów.

Systematyczny wzrost wieku sprowadzanych pojazdów wynika ponadto z niepewności dotyczących regulacji prawnych, jak chociażby coraz częstszych doniesień dotyczących tworzenia w polskich miastach Stref Czystego Transportu. Te przekładają się na systematyczny spadek zainteresowania używanymi autami z silnikami wysokoprężnymi - ich dotychczasowi zwolennicy coraz częściej skłaniają się w kierunku pojazdów benzynowych. Te - nie przez przypadek - są z reguły starsze niż sprowadzane diesle. W sierpniu średni wiek sprowadzonej "benzyny" wynosił aż 13 lat i 4 miesiące. W przypadku auta z silnikiem Diesla było to 11 lat i 1 miesiąc.

Różnica wynika m.in. z ogromnej popularności LPG w Polsce. Wybór starszego pojazdu nie jest przypadkowy - te najczęściej wyposażone były jeszcze w "klasyczny" pośredni wtrysk paliwa, dzięki czemu montaż instalacji gazowej jest stosunkowo prosty i przystępny cenowo. W nowszych pojazdach stosowany jest głównie wtrysk bezpośredni, którego obecność winduję cenę instalacji gazowej nawet dwukrotnie.

Śmiało można więc stwierdzić, że w obliczu galopujących kosztów utrzymania samochodów i nachalnej promocji aut elektrycznych rodacy zrobili właśnie ostry zwrot w stronę "klasycznej" motoryzacji. Takiej, którą da się naprawiać w nieskończoność...
Paweł Rygas

***


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje