Prędkość nie zabija. Niemieckie drogi bezpieczne jak nigdy

Liczba zabitych w wypadkach drogowych w Niemczech wyniosła w ubiegłym roku 3600, czyli mniej niż kiedykolwiek od czasu wprowadzenia ogólnopaństwowych statystyk na ten temat ponad 60 lat temu - poinformował w środę Federalny Urząd Statystyczny.

W porównaniu z rokiem 2011 ofiar śmiertelnych było o 10,2 proc. mniej.

Reklama

W ubiegłym roku wzrosła jednak liczba zabitych rowerzystów i motorowerzystów - zarejestrowano ich odpowiednio 406 i 93, czyli siedmiu i 23 więcej niż rok wcześniej. Mniej natomiast było ofiar śmiertelnych wśród motocyklistów i pieszych - odpowiednio 586 i 520, co oznacza spadki o 122 i 94.

Rekordową liczbę zabitych w niemieckim ruchu drogowym odnotowano w 1970 roku, kiedy było ich ponad 21,3 tys. W roku 1950 - pierwszym, dla którego istnieją statystyki dotyczące całego dzisiejszego obszaru RFN z wyjątkiem Kraju Saary - na drogach zginęło tam 7408 ludzi.

Przypomnijmy, że Niemcy posiadają rozbudową sieć autostrad. Na wielu z nich nie obowiązuje żadne ograniczenia prędkości, co nawet swego czasu, nie podobało się Komisji Europejskiej.

Dowiedz się więcej na temat: zabić

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje