Droga za droga

Projekt A-1 będzie o 170 mln EUR droższy niż dotychczas deklarował rząd i koncesjonariusz. Dlatego sprawa może trafić do prokuratury.

Ile będzie kosztował każdy kilometr autostrady A-1 z Gdańska do Nowych Marzów koło Grudziądza, którą w maju ma zacząć budować firma Gdańsk Transport Company (GTC)? Dotychczas przedstawiciele rządu i koncesjonariusza informowali, że budowa kilometra trasy pochłonie 5,6 mln EUR, a całego 90-km odcinka - 504 mln EUR. Tymczasem obecnie okazuje się, że koszt realizacji projektu to 7,5 mln EUR/km. Na realizację inwestycji GTC ma dostać w sumie 640 mln EUR kredytów. Po co spółka pożycza tak dużo pieniędzy, skoro projekt ma być wart tylko nieco ponad pół miliarda euro?

Reklama

- Kwota 504 mln EUR to tylko techniczny koszt budowy nie uwzględniający finansowania - mówi Piotr Janczewski, zastępca generalnego dyrektora w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA).

Realizacja projektu budowy i przygotowania trasy do eksploatacji będzie o 170 mln EUR droższa. Beata Kijowska, wiceprezes GTC, informuje bowiem, że 5 proc. inwestycji będą stanowiły środki własne koncesjonariusza, w sumie więc zamknie się on kwotą około 675 mln EUR.

Będzie donos

Tak wysokie koszty zbulwersowały polityków opozycji.

- Poprosiliśmy Najwyższą Izbę Kontroli o analizę finansowania budowy A-1. Kiedy otrzymamy raport, zamierzamy złożyć doniesienie do prokuratury. Sprawa podpisania umowy koncesyjnej i zgoda przedstawicieli resortu infrastruktury na tak wysoką cenę budzi wiele kontrowersji - uważa Janusz Piechociński, przewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury.

- To oszustwo. Już cena 5,6 mln EUR/km jest bardzo wysoka - dodaje Wojciech Malusi, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

Kilka miesięcy temu GDDKiA chciała odebrać GTC koncesję, bo uważała projekt za zbyt drogi i, powołując się na opinię ekspertów, szacowała koszt budowy kilometra trasy Gdańsk-Nowe Marzy na około 4,5 mln EUR.

- Dotychczas podawane ceny nie uwzględniały kosztów finansowania projektu, a jedynie sam koszt budowy, podobnie jak nie podajemy ich w przypadku ceny budowanej przez nas trasy Konin-Stryków, czy też już zbudowanej autostrady Nowy Tomyśl-Konin. Gdyby je uwzględnić, to cena także byłaby wyższa od dotychczas podawanej - dodaje Piotr Janczewski.

Jednak i to porównanie nie wypada korzystnie dla GTC. Budowa kilometra trasy Konin-Stryków to 3,2 mln EUR, a Nowy Tomyśl-Konin - 4,7 mln EUR. Biorąc natomiast pod uwagę wysokość kredytów i środków własnych koncesjonariusza (Autostrady Wielkopolskiej), cena kilometra w drugim z wymienionych projektów to 5,5 mln EUR, a łącznie z kosztami kredytów - 6,4 mln EUR. Tymczasem z przypadku GTC nie wiadomo jeszcze, jakie odsetki trzeba będzie zapłacić, a przecież one także mogą wpłynąć na cenę.

Lepiej drogo niż wcale

- Został popełniony błąd, bo odcinek północny A-1 nie powinien być budowany w systemie koncesyjnym, lecz tradycyjnym, czyli przez państwo. Natężenie ruchu nie daje bowiem gwarancji zwrotu. Jednak budowa tej autostrady jest konieczna i najgorszym wyjściem byłoby jej odwlekanie - dodaje Andrzej Piłat, członek Komisji Infrastruktury i poseł SLD.

Dowiedz się więcej na temat: rząd | prokuratura | infrastruktura | budowa | Konin | trasy | budowy | autostrady

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje