Reklama

97 mln zł z Unii na drogi zamiast na lotnisko

97 mln zł z UE z Regionalnego Programu Operacyjnego zostanie przeznaczonych na modernizacje dróg wojewódzkich z puli pierwotnie przeznaczonej na lotnisko - zdecydował w czwartek zarząd województwa podlaskiego.

Pieniądze są rozdysponowywane na drogi, bo już wiadomo, że nie uda się ich w wymaganym czasie wydać na lotnisko. Dzieje się tak za zgodą Komisji Europejskiej. Prace przygotowawcze do budowy lotniska przeciągają się. W obawie przed utratą środków unijnych są one wydawane na inne cele związane z infrastrukturę transportową w regionie.

Reklama

Marszałek województwa podlaskiego Jarosław Dworzański powiedział dziennikarzom, że wartość trzech inwestycji, które w czwartek zostały wpisane na listę kluczowych w tym programie, wynosi 127 mln zł. Za te pieniądze będzie przebudowywany układ komunikacyjny w centrum Suwałk w okolicach ulicy Wigierskiej (wartość 35 mln zł, w tym z UE 21 mln zł), ulica Ciołkowskiego w Białymstoku (wartość 38 mln zł, w tym z UE 22,8 mln zł) oraz odcinek drogi Bakałarzewo Suwałki o wartości 54 mln zł, z czego z UE ma pochodzić 53,4 mln zł.

Wcześniej zarząd wpisał też na tę listę dwie inne inwestycje: przebudowę drogi wojewódzkiej Janów-Korycin o wartości 53,1 mln zł (z UE 52,6 mln zł) oraz budowę obwodnicy Księżyna wraz z przebudową drogi wojewódzkiej w stronę Kleosina wraz z budową mostu na rzece Narew w Bokinach (wartość 170 mln zł, z czego z UE pochodzi 168,3 mln zł).

Łącznie z UE na te 5 inwestycji drogowych z UE ma być przeznaczone 318 mln zł, a wartość tych inwestycji to 350 mln zł. Jak poinformował dyrektor Daniel Górski z departamentu zarządzania Regionalnym Programem Operacyjnym, szanse na dofinansowanie ma jeszcze kilka projektów dotyczących m.in. remontów dróg w Łomży i Białymstoku. Szczegóły nie są jeszcze ustalone.

Sprawa przygotowań do budowy podlaskiego lotniska regionalnego jest na etapie przygotowywania ponownego raportu oddziaływania na środowisko. Nowy raport ma być gotowy do końca 2012 roku. Poprzedni nie pozwolił na uzyskanie decyzji środowiskowej potrzebnej do uzyskania pozwolenia na budowę. Władze województwa podały do sądu wykonawcę tego raportu, chcą zwrotu pieniędzy.

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: czwartek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje