Reklama

Jak hamować awaryjnie motocyklem. Który hamulec użyć - może oba?

Hamowanie awaryjne motocyklem to często podejmowany temat wśród fanów jednośladów. Najpierw hamować przodem czy tyłem? A może wciskać oba hamulce jednocześnie? Sprawdzamy, na czym polega różnica.

Nowoczesne motocykle i skutery są wyposażone w dwa niezależne układy hamulcowe. Bardzo często są one sprzężone z elektronicznym systemem bezpieczeństwa CBS, czyli kombinowanym układem hamulcowym. Jego działanie sprawia, że wciskając klamkę hamulca przedniego hamowanie jest dawkowane również na tylną oś.

Sprawdzianem umiejętności dla każdego motocyklisty jest hamowanie awaryjne. Bardzo często ten manewr kończy się upadkiem. Wystarczy, że jedno z kół zablokuje się. W nowych motocyklach na pokładzie znajdziemy już system ABS, ale często okazuje się, że nie uchroni motocyklisty przed tzw. szlifem. Zwłaszcza podczas panicznego hamowania w zakręcie.

Reklama

Hamulec przedni - jak używać?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, którym hamulcem wytracać prędkość. Jednak nie bez powodu przedni hamulec jest nazywany głównym lub zasadniczym, na którego dźwigni należy przez cały czas jazdy trzymać palce wskazujący i środkowy prawej dłoni. I to bez wyjątków.

Hamulec tylny - jak używać?

Tylny hamulec jest nazywany pomocniczym. W normalnych warunkach, jadąc po suchym asfalcie - należy wykorzystywać oba układy na raz. To najbardziej wydajny i najbardziej bezpieczny sposób zmniejszania prędkości. Hamowanie tyłem odczuwa się najbardziej podczas jazdy ciężkim motocyklem z dużą ilością bagażu i pasażerem.

Zupełnie inaczej powinno się używać hamulców podczas jazdy na śliskiej nawierzchni lub nieutwardzonej drodze. Gwałtowne wciśnięcie klamki przedniego hamulca zakończy się położeniem motocykla. W motocyklach bez układu ABS koło w takiej sytuacji może się zablokować, a w efekcie dojdzie do bocznego uślizgu.

Dlatego bezpiecznym rozwiązaniem jest korzystanie z tylnego układu. Nawet jeśli dojdzie do zatrzymania koła napędzanego, to jest spora szansa na uratowanie sytuacji poprzez hamowanie pulsacyjne lub delikatne użycie przedniego hamulca.

Hamowanie awaryjne - jak powinno wyglądać?

Hamowanie awaryjne polega na wciśnięciu hamulców i sprzęgła. Brak wysprzęglenia silnika połączone z agresywnym hamowaniem może doprowadzić do zdławienia silnika i zblokowania tylnego koła. I to nawet w motocyklach z ABS.

W motocyklach z manualną skrzynią biegów warto wykorzystywać hamowanie silnikiem do bezpiecznego wytracania prędkości. To najbezpieczniejszy i najtańszy sposób na hamowanie. Oszczędzamy układ hamulcowy i spalanie. Hamowanie silnikiem nawet na śliskiej nawierzchni pozwoli zatrzymać się w bezpiecznych warunkach.

***

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy