Reklama

Skoda Karoq. Trudno o bardziej praktyczne auto

​Ostatnie lata w motoryzacji stoją pod znakiem SUV-ów. Samochody tej klasy szturmem zdobyły rynek, a producenci prześcigają się we wprowadzeniu do oferty kolejnych modeli.

Skoda do tego wyścigu dołączyła już w 2009 roku modelem Yeti, ale dopiero zaprezentowany w 2016 roku Kodiaq rozpoczął ofensywę czeskiego producenta na rynku SUVów. Rok później oferta rozszerzyła się o kompaktowego Karoqa, który niedawno po raz kolejny trafił do naszej redakcji na testy.

Reklama

Skoda Karoq zbudowana została na bazie modułowej płyty podłogowej MQB, która szeroko stosowana jest w całej grupie Volkswagena. Auto ma wymiary typowe dla klasy kompaktowej - długość nadwozia wynosi 438 cm, szerokość 184 cm, a wysokość 160,5 cm. 

Czesi należą do mistrzów jeśli chodzi o konstruowanie samochodów praktycznych (stąd zresztą ich marketingowe hasło "Simply clever"). Dlatego zadbali o to, by Karoq swobodnie mieścił minimum cztery osoby i sporo bagażu.

Rozstaw osi Karoqa to 264 cm, co wystarcza, by samochodem wygodnie podróżowały cztery osoby, na tylnej kanapie ciasno się robi dopiero przy maksymalnym odsunięciu przednich foteli. Jednak największe wrażenie robi bagażnik. Po otwarciu klapy okazuje się, że podłoga znajduje się znacznie niżej niż krawędź załadunkowa. Pierwsze wrażenie nie kłamie - jego pojemność to 521 litrów, a taką wartością często nie mogą się pochwalić samochody segmentu D.

W bagażniku Karoqa znajdziemy praktyczne wieszaczki, umożliwiające powieszenie np. siatek z zakupami. Dostępne są również niewielkie kieszenie, lampka, którą można wyjąć i używać jako latarki, a samą klapę można podnosić elektrycznie przyciskiem albo ruchem stopy (opcja).

Całe wnętrze Skody Karoq jest pełne praktycznych schowków i uchwytów. Również w tym modelu na wyposażeniu znajduje się parasol, chociaż nie umieszczono go w drzwiach (jak w Superbie i Kodiaku), ale w schowku pod fotelem pasażera. W drzwiach zmieszczą się za to duże butelki na wodę, na środkowej konsoli i w otwieranym podłokietniku tylnej kanapy umieszczono uchwyty na kubki.

Testowany egzemplarz napędzany jest przez czterocylindrowy sinik 1.5 TSI z szeroko stosowanej w grupie Volkswagena rodziny EA211 TSI evo. Moc tej doładowanej benzynowej jednostki to 150 KM. Moment obrotowy (wynoszący maksymalnie 250 Nm) przekazywany jest na koła przednie za pośrednictwem siedmiostopniowej, dwusprzęgłowej przekładni DSG. Auto wyposażono również w łopatki przy kierownicy, umożliwiające sekwencyjną zmianę przełożeń. Skrzynia działa jednak tak dobrze, że w codziennej eksploatacji to zbędne rozwiązanie.

Karoq 1.5 TSI okazuje się bardzo dynamicznym autem. Według danych fabrycznych sprint do 100 km/h trwa 8,6 s, zaś prędkość maksymalna to 203 km/h. A to wszystko przy bardzo umiarkowanym apetycie na paliwo - podczas testu spalanie wahało się w zakresie od 6 (niespieszna jazda drogą wojewódzką) do 10 (jazda po całkowicie zakorkowanym Krakowie) litrów na 100 km. Wpływ na ten fakt musi mieć m.in. fakt wyposażenia jednostki napędowej w układ ACT, czyli odłączenia dwóch cylindrów, podczas jazdy z niewielkim obciążeniem silnika.

Testowany egzemplarz był doskonale wyposażony, chociaż duża część tego wyposażenia była opcjonalna, a więc dodatkowo płatna. Znalazł się w mim między innymi system nawigacji z ekranem dotykowym o przekątnej 9,2 cala, pakiet systemów asystujących (tempomat adaptacyjny, system automatycznego hamowania z wykrywaniem pieszych, również podczas cofania, system monitorowania martwego kąta, system utrzymywania samochodu na pasie ruchu), cyfrowy zestaw zegarów, system bezkluczykowy, adaptacyjne zawieszenie, czy czujniki parkowania i kamera cofania.

Większość z tych elementów przydaje się podczas codziennej eksploatacji i pozytywnie wpływa na bezpieczeństwo, ale nie pozostaje bez wpływu na cenę samochodu. O ile ceny Skoda Karoq w wersji Style, z silnikiem 1.5 TSI i przekładnią DSG oraz napędem na jedną oś startują z poziomu 116 800 zł (obecnie obowiązuje promocyjna cena niższa o 5 tys. zł), o tyle koszt wyposażenia dodatkowego, które znalazło się w testowanym egzemplarzu to 34 900 zł! W efekcie za samochód widoczny na zdjęciach należałoby dziś zapłacić (korzystając z promocji) 146 700 zł!

Dodajmy jednak, że Skodę Karoq można kupić już za 89 650 zł. Będzie to samochód w bazowej wersji Ambition, napędzany trzycylindrowym silnikiem 1.0 TSI o mocy 115 KM i wyposażony w manualną skrzynię biegów. I chociaż pozbawiony wielu elementów wpływających na komfort użytkowania, to jednak nadal wyposażony we wszystkie najważniejsze systemy wspomagania kierowcy.

Mirosław Domagała

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje