BMW M2. Taki powinien być samochód sportowy

Czy sportowy samochód o wysokich osiągach musi być dużym pojazdem? Odpowiedź na to pytanie jest prosta - jeśli rozmiary mają wpływ na osiągi i skuteczność, to jest to wpływ negatywny. Większy pojazd jest po prostu cięższy, a większą masę trudniej napędzić, wyhamować czy zmienić jej kierunek poruszania się. Dlatego producenci samochodów coraz chętniej prezentują niewielkie auta o wysokich osiągach. Jednym z nich jest BMW M2.

Historia usportowionych samochodów BMW serii M zaczęła się od modeli 3 i 5 (pomijamy niskoseryjny, sportowy model M1), których produkcja ruszyła w 1985 roku. Od tamtej pory gama aut sygnowanych przez M GmbH mocno się rozrosła. Jednocześnie jednak urosły również same samochody. O ile pierwsze M3 miało 434,5 cm długości, to już obecna generacja mierzy 467 cm, a więc przeszło 30 cm więcej.

W tej sytuacji powrót do korzeni stanowi M2 z nadwoziem o długości 443 cm. Jaki jest ten samochód?

Źródło mocy to, tradycyjnie dla BMW, rzędowy, sześciocylindrowy silnik o pojemności trzech litrów, który dzięki doładowaniu generuje moc 370 KM i 465 Nm (przy czym w trybie overboost moment chwilowo może wzrosnąć do 500 Nm). Moment obrotowy przekazywany jest na koła tylne za pośrednictwem klasycznej, manualnej przekładni lub też - jak w testowanym samochodzie - siedmiostopniowej, dwusprzęgłowej skrzyni zautomatyzowanej M Drivelogic. Skrzynia ta daje możliwość również ręcznej zmiany biegów, zarówno za pomocą lewarka - w sposób sekwencyjny, jak i łopatek przy kierownicy.

Reklama


Przenieść nawet 500 Nm momentu obrotowego na koła tylko jednej osi nie jest zadaniem łatwym. W BMW M2 zadanie to spoczywa na aktywnym dyferencjale mechanicznym. Urządzenie to jest sterowane komputerowo i na podstawie wielu danych (m.in. o położeniu pedału gazu, siłach działających na samochód, czy skręcie kół), płynnie zmienia poziom zblokowania w zakresie od 0 do 100 procent.

Samochód porusza się na oponach Michelin Pilot Sport o rozmiarze 245/35ZR19 z przodu i 265/35ZR19 z tyłu. Felgi skrywają potężne, podwójnie wentylowane "pływające" tarcze hamulcowe, które w praktyce okazują się niezwykle odporne na zjawisko "fadingu" (czyli utraty zdolności hamowania wraz ze wzrostem temperatury). Niebagatelny wpływ na taki stan rzeczy ma ich wielkość. Z tyłu znajdziemy tarcze o średnicy 37 cm z dwutłoczkowymi zaciskami, zaś z przodu - tarcze o rozmiarze 38 cm i 4-tłoczkowe zaciski.

Zawieszenie samochodu zostało wykonane z materiałów lekkich, dzięki czemu udało się zmniejszyć masę nieresorowaną, co przekłada się na lepsze właściwości jezdne. W BMW M2 z przodu znajdziemy klasyczne kolumny McPhersona, z tyłu - zawieszenie w pełni niezależne.

Inżynierom BMW udało się nie tylko utrzymać w ryzach masę samochodu (auto waży mniej niż 1600 kg), ale także uzyskać idealny rozkład mas - na obie osie przypada równe 50 proc. wagi. Ten parametr jest niezwykle istotny dla możliwości dynamicznego pokonywania zakrętów, a rozkład 50:50 jest swego rodzaju "świętym Graalem", do którego dążą twórcy samochodów sportowych.

BMW M2 to samochód ekstremalnie szybki. Można wręcz stwierdzić, że wręcz zbudowano go wokół silnika, zawieszania i układu przeniesienia napędu. Nadwozia jest tyle, by osoby siedzące z przodu czuły się komfortowo, ale już z tyłu wygodnie usiądą tylko dzieci. Start z włączonym systemem "launch control" oznacza, że po 4,3 s będziemy podróżować z prędkością 100 km/h (auto z przekładnią manualną jest wolniejsze o 0,2 s). To absolutna światowa ekstraklasa.

Prędkość maksymalna BMW M2 to ograniczone elektronicznie 250 km/h, jednak z pakietem M Driver możliwe jest podniesienie limitu do 270 km/h.

Samochody sportowe zwykle nie należą do wybitnie komfortowych. Wpływ na to ma niski profil opon, ale także sztywno zestrojone zawieszenie, które redukuje przechyły nadwozia podczas szybko pokonywanych zakrętów. W BMW M2 pod tym kątem nie jest jeszcze źle. Samochód ten swobodnie nadaje się do zwykłej, codziennej jazdy, a kierowca i pasażerowie nie narażają się przedwczesne bóle kręgosłupa.

Najwięcej problemów samochód sprawia na nierównych drogach, szczególnie jazda po koleinach to nieustanna walka o zachowanie prostego toru jazdy (przyczyną są szerokie opony). O to jednak winić można drogowców, a nie niemieckich inżynierów.

Pełnie swoich możliwości BMW M2 pokazuje na torze lub za miastem, na krętych drogach z dobrym asfaltem. Moc dostępna na każde zawołanie, świetne trzymanie drogi, natychmiastowe reakcje na ruchy kierownicą to kwintesencja jazdy samochodem sportowym i BMW M2 dostarcza tego bez ograniczeń. Dowodem na to są też liczby - M2 pokonało północną pętlę toru Nurburgring w mniej niż 8 minut.

Wysoka moc i napęd na tylne koła sugerują, że BMW M2 to samochód przeznaczony dla wytrawnego kierowcy, który zna pojęcia nad- i podsterowności, dociążania przodu czy łamania samochodu przed zakrętem. Nie jest to jednak prawda. Samochód może działać w jednym z trzech trybów - Comfort, Sport i Sport+. W trybie "komfortowym" elektronika dba o to, by kierowca nie zrobił nic głupiego. Na więcej możemy pozwolić sobie w trybie Sport (zmienia się m.in. reakcja na gaz i praca systemów wspomagających", a dla prawdziwych weteranów pozostaje Sport+, w którym sam na sam pozostają BMW M2, jego kierowca i prawa fizyki...

BMW M2 to samochód sportowy w starym dobrym stylu - mocny, z ograniczoną masą, świetnymi hamulcami i prowadzeniem. Taki, który jest szybki na prostych, ale pełnię swoich możliwości pokazuje na zakrętach. I nie kosztuje absurdalnych pieniędzy - jego ceny zaczynają się od 277 800 zł.

Mirosław Domagała

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje