Reklama

Ferrari GTC4 Lusso – następca FF

Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami, Ferrari zaprezentowało odświeżoną wersję modelu FF. Włosi zaskoczyli jednak decyzją o zmianie nazwy na GTC4Lusso.

Kiedy mówimy o face liftingu jakiegoś modelu, zwykle mamy na myśli fakt, że producent zmienił przedni zderzak, dodał listwę na klapę bagażnika i wprowadził do palety nowy kolor lakieru. Słowem, większość modeli po modernizacji trudno odróżnić od tych z początku produkcji. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że podobnie jest z nowym GTC4 Lusso, ale to bardzo złudne wrażenie.

Reklama

Następca FF zachował jego linię, ale właściwie wszystkie elementy są tu nowe. Począwszy na przednich reflektorach, poprzez zderzak, maskę i błotniki ze znacznie większymi "skrzelami". Inny jest także tylny zderzak z dyfuzorem, a okrągłe światła są teraz podwójne. Nowa klapa bagażnika zwieńczona jest spojlerem, a drzwi i tylne błotniki otrzymały inne przetłoczenia.

Również wnętrze zostało zupełnie zmienione. Na nowej desce rozdzielczej króluje teraz 10,25-calowy ekran HD, panel klimatyzacji jest teraz znacznie mniejszy, a tunel środkowy poprowadzony prosto, bez charakterystycznego wgłębienia na początku. Mniejsza jest kierownica z mniejszym airbagiem i bardziej ergonomicznymi przyciskami. Uwagę zwraca także kolorowy wyświetlacz umieszczony przed pasażerem.

Sporo zmieniło się także, jeśli chodzi o to, co w Ferrari najważniejsze, czyli silnik i układ jezdny. GTC4Lusso napędza silnik V12 6.3 l o mocy 680 KM (+ 20 KM), która trafia na wszystkie koła za pośrednictwem udoskonalonego napędu AWD, nazwanego 4RM-S. W jego skład wchodzi nie tylko sam układ 4x4, ale także elektronicznie sterowany dyferencjał, adaptacyjne amortyzatory, a także nowość - skrętne tylne koła.

Ferrari GTC4 Lusso pojawi się na salonie w Genewie i wtedy poznamy więcej szczegółów na temat tego modelu.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ferrari

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama