Reklama

Rosjanie zaprezentowali supernowoczesnego i w pełni autonomicznego Kamaza

Rosyjski producent samochodów ciężarowych pochwalił się światu swoim najnowszym osiągnieciem. Kamaz Jupiter 30 to w pełni zautomatyzowana wywrotka, przeznaczona m.in. do pracy w kamieniołomach.

 

Sankcje gospodarcze mocno uderzyły w Kamaza, który nie może już liczyć na nowe dostawy podzespołów od firm zagranicznych. To z kolei przekłada się na liczne problemy z produkcją dotychczasowych modeli i gigantyczne przestoje w fabrykach. Chociaż rosyjska marka została zmuszona do wznowienia produkcji ciężarówek z czasów ZSRR, wciąż stara się robić dobrą minę do złej gry.

Przykładem niech będzie niedawno opublikowana informacja prasowa, zachwalającą w pełni autonomiczną i supernowoczesną wywrotkę o nazwie Jupiter.

Autonomiczna wywrotka pełna technologii

Pojazd został zaprojektowany specjalnie pod kątem pracy w niebezpiecznych miejscach. Na jego wyposażeniu znajduje się całe spektrum nowoczesnych technologii, w tym specjalne kamery wideo odporne na kurz, brud, wodę i wibracje, radary, czujniki ultradźwiękowe oraz anteny GSM. Wszystko w celu umożliwienia samodzielnej jazdy, a tym samym ograniczenia potrzeby ryzykowania ludzkim życiem.

Reklama

Za napęd wywrotki służy sześciocylindrowy rzędowy silnik Kamaz 910.12-450 o pojemności 11,9 l. Jednostka służy jako generator prądu dla dwóch silników elektrycznych, napędzających obie osie. Bezzałogowy Kamaz jest ponadto wyposażony w szeregową przekładnie pozwalającą na odzyskiwanie energii w trakcie hamowania i jazdy w dół.

Ładowność Jupitera została ustalona na 30 ton. Prędkość maksymalna autonomicznej wywrotki to 56 km/h. Co ciekawe w trakcie pracy, pojazd nie musi wykonywać manewrów zawracania. Może on poruszać się w tzw. trybie wahadłowym, co pozwala na zwiększenie wydajności  dostaw.

Rosyjska propaganda?

Chociaż Jupiter 30 wciąż jest w fazie prototypu, Rosjanie twierdzą, że już niebawem trafi do jednej z kopalni w ramach testu. Firma Kamaz zapowiedziała także, że planuje rozwijać pojazd przez kolejne kilka lat. Czy faktycznie jest na to szansa przy tak dotkliwych sankcjach i coraz większych problemach producenta? Trudno przewidzieć. Pewnym jest natomiast fakt, że rosyjska propaganda zadba o to, by do informacji publicznej docierały wyłącznie pozytywne informacje. 

Pomagajmy Ukrainie - ty też możesz pomóc

***



INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Kamaz | Rosja | sankcje wobec Rosji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy