Reklama

Polskie drogi

Rośnie liczba wypadków z udziałem rowerzystów

Od początku 2022 roku rośnie liczba wypadków w Polsce. Więcej jest potrąceń pieszych, ale również znacznie wzrosła liczba wypadków z udziałem rowerzystów.

Od początku roku do końca maja policjanci odnotowali 1089 wypadków z udziałem rowerzystów, w których zginęły 54 osoby, a rannych zostało 990 osób. "To większa liczba zdarzeń niż przez ostatnie dwa sezony w tym samym czasie (2021 r. - 873, 2020 r. - 999) przy podobnej liczbie ofiar śmiertelnych (2021 r. - 53, 2020 r. - 73), a trzeba pamiętać, że szczyt rowerowego sezonu dopiero przed nami" - powiedział komisarz Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

"To pierwszy sezon, kiedy na drogach rowerowych pojawili się nowi uprawnieni do poruszania się po nich kierujący pojazdami - hulajnogami elektrycznymi. I ten zwiększony ruch również widać w policyjnej statystyce. Jednak najwięcej, bo aż 627 tegorocznych wypadków miało miejsce na jezdni. Zginęło w ich wyniku 40 osób" - podał.

Rowerzyści to nie tylko ofiary, również sprawcy wypadków

Policjant wskazał, że jak pokazują statystyki w 2021 roku, niemal 33 procent wypadków spowodowanych przez rowerzystów było wynikiem nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu. "W tych zdarzeniach zginęło 38 osób. Niemal połowa z ogółu wypadków spowodowanych przez tą grupę uczestników ruchu" - przekazał.

Reklama

"W całym 2021 roku rowerzyści uczestniczyli w 3 513 wypadkach drogowych, w których zginęło 185 rowerzystów, a rany odniosły 3 192 osoby (3 179 kierujących rowerami i 13 pasażerów). Większość wypadków z udziałem rowerzystów miała miejsce na obszarze zabudowanym 3 056, zaś na obszarze niezabudowanym było one tragiczniejsze w skutkach. W 457 wypadkach zginęło 95 osób, tj. prawie w co piątym wypadku była ofiara śmiertelna, gdy na obszarze zabudowanym w co trzydziestym trzecim" - tłumaczył.

Podkreślił, że w wypadkach z udziałem rowerzystów najczęstszym winnym ich spowodowania są kierowcy innych pojazdów, w tym głownie samochodów osobowych. "Należy zauważyć, że w 2021 roku rowerzyści przyczynili się do powstania 1 221 wypadków, w których zginęło 76 osób, a 1 198 osób doznało obrażeń ciała" - powiedział.

Najczęstszą winą rowerzystów nieustąpienie pierwszeństwa

"Najczęstszymi przyczynami wypadków spowodowanych w 2021 roku przez rowerzystów było: nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu (399 wypadków), niedostosowanie prędkości do warunków ruchu (160 wypadków), nieprawidłowe wykonywanie manewru skrętu (126 wypadków), nieprawidłowe wymijanie (89 wypadków)" - wyliczył.

Komisarz przypomniał, że rowerzysta ma obowiązek korzystać z wydzielonej drogi dla rowerów. "Jest to droga przeznaczona wyłącznie dla rowerzystów, kierujących hulajnogami elektrycznymi i UTO (urządzenia transportu osobistego - PAP), oznaczona znakami drogowymi. W każdym przypadku powinien poruszać się po prawej stronie wyznaczonego dla rowerzystów ciągu lub drogi dla rowerów, tak, by można się było minąć lub wyprzedzić. Rower jest pojazdem i może się poruszać po jezdni, jeśli wzdłuż niej nie ma drogi dla rowerów" - podkreślił.

Rowerem po chodniku tylko w szczególnych przypadkach

"Jazda rowerem po chodniku jest dozwolona, ale tylko w kilku przypadkach. Usprawiedliwiona jazda dotyczy trzech sytuacji. Pierwsza z nich to opieka nad dzieckiem, które nie ukończyło 10 lat i jedzie na osobnym rowerze. Kolejny przypadek, pozwalający na jazdę po chodniku, wymaga spełnienia kliku warunków. Jeśli szerokość chodnika wzdłuż drogi z dopuszczalną prędkością ponad 50 km/h wynosi co najmniej 2 metry, wtedy dozwolona jest jazda na rowerze. Oczywiście trzeba pamiętać, że obok nie może znajdować się ani ścieżka rowerowa, ani specjalny kontrapas. Ostatnia możliwość dotyczy warunków pogodowych. Jeśli zagrażają one bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni, można skorzystać z chodnika. Mogą to być: silny wiatr, śnieżyca, rzęsisty deszcz, gołoledź lub gęsta mgła" - tłumaczył.

"Rowerzyści są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego, co niesie z sobą zarówno przywileje, jak i obowiązki (np. znajomości przepisów dotyczących ruchu drogowego). Są też tzw. niechronionymi uczestnikami ruchu drogowego. W przeciwieństwie do kierowców i pasażerów samochodów, rowerzysta pozbawiony jest jakiejkolwiek ochrony. Stąd też warto mimo braku takiego prawnego obowiązku zdecydować się na jazdę w kasku ochronnym, a dla lepszej widoczności mieć na sobie kamizelkę bądź elementy odblaskowe" - dodał policjant.

Nie ma weryfikacji znajomości przepisów rowerzystów

Zgodnie z polskimi przepisami pełnoletni rowerzysta nie musi przechodzić żadnego egzaminu weryfikującego stan wiedzy z zakresu przepisów ruchu drogowego. Dzieci w wieku powyżej 10 lat, by samodzielnie poruszać się rowerem muszą zdać egzamin na kartę rowerową. Jeśli ktoś jednak tego nie zrobi, nie ma prawa jazdy, a ma 18 lat może po prostu wsiadać na rower i wyjeżdżać na ulice. 
Rowerzyści nie mają również obowiązku zakupu OC, co naraża ich na wypłatę odszkodowań gdy np. potrącą pieszego lub spowodują kolizję z autem.

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy