Reklama

Frankfurt 2013

Przyszłością samochody elektryczne i autonomiczne?

We Frankfurcie nad Menem rozpoczęły się oficjalnie Międzynarodowe Targi Samochodowe IAA.

Blisko 1100 wystawców z 35 krajów prezentuje do 22 września najnowsze modele i rozwiązania. Tegorocznym hitem są auta elektryczne oraz samochody autonomiczne.

"Wszyscy jesteśmy przekonani, że auta elektryczne będą odgrywały coraz większą rolę" - powiedziała kanclerz Angela Merkel, otwierając tegoroczny salon samochodowy we Frankfurcie. Potwierdziła, że zgodnie z planami jej rządu do 2020 roku po niemieckich szosach będzie jeździć milion pojazdów na prąd.

Szefowa niemieckiego rządu zapewniła niemieckich producentów z branży samochodowej, że będzie na forum UE walczyła o "rozsądne regulacje" dotyczące emisji dwutlenku węgla. "Niemiecki rząd popiera rozsądną równowagę pomiędzy ambitnymi celami (ochrony środowiska) a swobodą działalności gospodarczej" - wyjaśniła Merkel. "Nie można budować tylko i wyłącznie samochodów małolitrażowych" - dodała. Zaznaczyła, że wzrost gospodarczy i innowacyjność będą możliwe tylko w przypadku wspierania wszystkich segmentów przemysłu motoryzacyjnego.

Reklama

"Zabiegamy o postęp w dziedzinie ochrony środowiska, co widać wyraźnie podczas tych targów. Biurokratyzacja i tworzenie sztywnych regulacji nic nie dadzą " - powiedział Matthias Wissmann, prezes Niemieckiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

Wiodący niemieccy producenci samochodów - BMW, Mercedes i Volkswagen - oferują przede wszystkim duże pojazdy o mocnych silnikach spalających stosunkowo dużo paliwa. Tymczasem Komisja Europejska naciska na obniżenie limitów emisji CO2 dla samochodów.

Jak podała w korespondencji z Frankfurtu telewizja ARD, niemal wszyscy wystawcy oferują w tym roku samochody elektryczne. W przeciwieństwie do lat poprzednich, tym razem nie są to jedynie prototypy, lecz modele seryjne, które będzie można wkrótce kupić w salonach. Udział pojazdów na prąd w rynku jest jednak nadal symboliczny. Według ARD na 43 miliony zarejestrowanych w Niemczech samochodów osobowych tylko 10 tys. posiada silnik elektryczny. "Pojazdy elektryczne są przeciętnie dwa lub nawet więcej razy droższe od porównywalnych modeli z tradycyjnym silnikiem spalinowym" - powiedział korespondent ARD.

We wtorek i środę salon był otwarty dla prasy. Dwa kolejne dni zarezerwowane są dla fachowców; od soboty salon we Frankfurcie otwarty jest dla wszystkich zwiedzających. Dwa lata temu targi odwiedziło ponad 900 tys. osób.

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: NAD

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje