Reklama

Fotoradary

Rewolucja! Kasa z fotoradarów ma być wydawana na drogi!

Wszystkie dochody z budowanego systemu fotoradarowego zasilą Krajowy Fundusz Drogowy, czyli pójdą na budowę dróg i autostrad - zapowiedział minister transportu Sławomir Nowak.

Dodał, że projekt ustawy regulujący tę sprawę ma trafić do Sejmu w przyszłym tygodniu.

Minister powiedział w czwartek dziennikarzom, że wraz z ministrem finansów Jackiem Rostowskim zakończyli pracę nad projektem zmiany ustawy o Krajowym Funduszu Drogowym. Propozycja zakłada, że "wszystkie dochody z budowanego sytemu automatycznego nadzoru nad ruchem, czyli z fotoradarów, zasilą budowę dróg" - dodał.

"Liczę na to, że to zamknie tę pustą dyskusję o tym, iż celem budowania systemu fotoradarowego w Polsce było zasilenie budżetu. Pieniądze w stu procentach zasilą Krajowy Fundusz Drogowy, z którego budujemy nowe drogi i autostrady" - podkreślił szef resortu transportu.

Reklama

"Mam nadzieję, że tych pieniędzy będzie mniej, a najlepiej zero, to będzie oznaczało, że nie łamiemy przepisów i będzie coraz mniej ofiar na polskich drogach" - zaznaczył Nowak.

Dodał, że publiczna dyskusja powinna dotyczyć przede wszystkim tego "jak zmniejszać liczbę zabitych na drogach, wspierać system bezpieczeństwa ruchu drogowego, jak wdrażać Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego".

Pytany przez dziennikarzy, ile kilometrów dróg będzie można wybudować z wpływów z systemu fotoradarowego, Nowak ocenił, że te pieniądze to "kropla w morzu potrzeb". "W latach 2007-2012, czyli przez ostatnie pięć lat naszych rządów wydaliśmy na remonty, budowę i przebudowę dróg 115 mld zł. W samym roku 2013 wydatki będą na poziomie 15 mld zł, więc nawet te planowane 1,5 mld zł (...) to jest kropla w morzu potrzeb" - powiedział minister, który pominął milczeniem fakt, że każdego roku, kierowcy - wyliczając jedynie wpływy z samych tylko podatków zawartych w paliwie - zasilają budżet kwotą 45 mld (miliardów) zł...

Dwa tygodnie temu ministrowie transportu Sławomir Nowak i spraw wewnętrznych Jacek Cichocki zaprezentowali projekt Narodowego Programu Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Projekt, który jest elementem zapowiadanych przez rząd zmian zmierzających do poprawy bezpieczeństwa na drogach, zakłada m.in. odbieranie prawa jazdy za podwójne przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym, rozmieszczenie 160 kolejnych fotoradarów, zakup nowych radiowozów z wideorejestratorami oraz zapewnienie większej liczbę policjantów na drogach. Trwają też przygotowania do przeglądu rozmieszczenia znaków drogowych. Wspólna akcja resortów transportu i administracji we współpracy z wojewodami ma prowadzić do wyeliminowania absurdalnych oznakowań dróg.

Proponowane przez rząd rozwiązania wywołały sprzeciw części opozycji. PiS przygotowało projekt, zgodnie z którym fotoradary mogłyby być instalowane jedynie w miejscach szczególnie niebezpiecznych. Solidarna Polska złożyła natomiast projekt, który zakłada ograniczenie liczby fotoradarów o ok. 80 proc. i pozostawienie ich jedynie tam, gdzie faktycznie poprawią bezpieczeństwo, np. przy szkołach.

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama