Polskie drogi

Mandaty dla posłów? Wszyscy za, więc... może za kilka lat!

Sejmowe komisje jednogłośnie zarekomendowały projekt nowelizacji przepisów, który pozwoli karać mandatami posłów i senatorów oraz m.in. prokuratorów. Prace nad projektem - m.in. w związku z wątpliwościami konstytucyjnymi - trwają od ponad dwóch lat.

Propozycję nowelizacji, wraz z przyjętymi poprawkami, poparło w czwartek 19 posłów z sejmowych komisji: sprawiedliwości i praw człowieka oraz regulaminowej. Teraz projekt trafi do drugiego czytania w Sejmie.

Projektowana zmiana zakłada, że przyjęcie mandatu karnego albo uiszczenie grzywny za wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji przez prokuratora, posła, senatora, RPD, GIODO lub szefa IPN automatycznie stanowiłoby oświadczenie o wyrażeniu przez niego zgody na pociągnięcie go do odpowiedzialności w tej formie. Oznacza to, że osoby te mogłyby zapłacić mandat drogowy w momencie zatrzymania przez służby drogowe.

Reklama

Obecnie jest tak, że zgodę na to musi najpierw wyrazić: w przypadku posła, RPD, GIODO i szefa IPN - Sejm, w przypadku senatora - Senat, a jeśli chodzi o prokuratora (również prokuratora generalnego) - sąd dyscyplinarny.

W związku z tym projekt zakłada zmiany w ustawach: o prokuraturze, o wykonywaniu mandatu posła i senatora, o ochronie danych osobowych, o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz o Rzeczniku Praw Dziecka.

Zastrzeżenia konstytucyjne dotyczyły m.in. sytuacji prokuratorów po nowelizacji. Obecnie prokuratorzy odpowiadają dyscyplinarnie za przewinienia drogowe. Pojawiło się jednak pytanie, czy wpisanie też odpowiedzialności karnej nie będzie złamaniem konstytucyjnego zakazu niekarania dwa razy za to samo.

Dlatego w czwartek komisje przyjęły poprawkę, zgodnie z którą wyrażenie przez prokuratora zgody na pociągnięcie go do takiej odpowiedzialności i przyjęcie przez niego mandatu wyłączać będzie odpowiedzialność dyscyplinarną.

Większości nie zyskała natomiast inna poprawka, zgodnie z którą do projektu mieliby zostać dopisani sędziowie. Jak wskazywano podczas dyskusji, przepis taki mógłby być niezgodny z ustawą zasadniczą ze względu na konstytucyjne umocowanie sędziów.

Projekt zmian ws. immunitetów na początku 2013 r. zaproponowała ówczesna marszałek Sejmu Ewa Kopacz. Jednak nie ma ona inicjatywy ustawodawczej, więc projekt został złożony jako poselski i podpisany przez przedstawicieli kilku klubów. Pierwsze czytanie projektu odbyło się w kwietniu 2013 r.

PAP
Dowiedz się więcej na temat: mandaty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy