Reklama

Rajdowe Mistrzostwa Świata 2022. Już nie WRC a Rally1

Rewolucja technologiczna w Rajdowych Mistrzostwach Świata przechodzi z etapu rozwoju do fazy wdrożenia. Dokładnie 20 stycznia rozpocznie się Rajd Monte Carlo, a wraz z nim hybrydowa era na odcinkach specjalnych. Auta najwyższej kategorii już nie nazywają się WRC, tylko Rally1.

Zmiana nazwy to niejedyna nowość w tegorocznym sezonie, który będzie już 50-tym w historii Rajdowych Mistrzostw Świata. Rozgrywki, w kształcie zbliżonym do obecnych, rozpoczęły się w 1973 roku, początkowo wyłącznie w klasyfikacji producentów. Od 1977 roku tytuły przyznawano również kierowcom, a prawie pięć minionych dekad podzielić można na trzy główne etapy. 

Najpierw były czasy legendarnych samochodów grupy B, którą później zastąpiły rajdówki budowane według przepisów grupy A. Od 1997 roku na odcinkach specjalnych królowały auta klasy WRC i ten czas dodatkowo możemy podzielić na kilka okresów, które różniły poszczególne konstrukcje pojemnością silników, zaawansowaniem układów przeniesienia napędu, czy też rozbudowanym pakietem aerodynamicznym.

Reklama

Rozpoczynająca się era hybrydowa da nam emocje nowego typu, ale też i z pewnością (o tym później) nowego mistrza świata.

Nie WRC, tylko Rally1

Hybrydyzacja rajdów to dzisiaj kierunek konieczny, zważywszy na globalne trendy w motoryzacji. Ta dyscyplina jest trudna w elektryfikacji, ale dzięki modułowi hybrydowemu udało się nieco zmniejszyć jej wpływ na środowisko naturalne. Pierwszy krok został zrobiony. Kolejne są już dyskutowane.

Auta najwyższej kategorii, dopuszczone do rywalizacji wyłącznie na najwyższym szczeblu rajdowej hierarchii, od tego sezonu wyposażone będą w hybrydowe układy napędowe. Dodatkowy moduł składa się z baterii trakcyjnej o pojemności 3,9 kWh oraz silnika elektrycznego o mocy 136 koni mechanicznych. Całość modułu elektrycznego waży 95 kilogramów, a ładowanie do pełnej pojemności trwać będzie około 25 minut.

Reszta pozostała bez zmian: konwencjonalny silnik zachował pojemność 1600 ccm i moc około 400 koni mechanicznych. Skrzynia biegów o 5 przełożeniach obsługiwana będzie ręcznie lub za pomocą łopatek przy kierownicy. Moc przenoszona jest na cztery koła, ale już bez centralnego mechanizmu różnicowego.

Moc całego układu hybrydowego to wypadkowa osiągów silnika spalinowego i elektrycznego (również ich momentów obrotowych), ale użycie pełnego pakietu dochodzącego do 500 koni mechanicznych, będzie ściśle reglamentowane.

Regulamin sportowy dokładnie precyzuje w których miejscach i w jakich okolicznościach będzie można skorzystać z całej mocy układu hybrydowego. I tak prawie 500 KM dostępne będzie na wybranych fragmentach odcinków specjalnych (poprawią przyspieszenia), jazda w trybie EV (elektrycznym) zalecana będzie na odcinkach dojazdowych oraz w strefie serwisowej.

Aby rajdy były bardziej "eko", organizatorzy będą musieli zapewnić podczas serwisu energię pochodzącą z odnawialnych (albo czystych) źródeł, a dodatkowo Rajdowe Mistrzostwa Świata od bieżącego sezonu przechodzą na zrównoważone paliwa. Dostawcą opon, z kontraktem na sezony 2021-2024, pozostało Pirelli.

Auta według nowych przepisów wyprodukowali dotychczasowi uczestnicy WRC: Hyundai, Ford oraz Toyota. Być może w kolejnych latach dołączy jeszcze jeden lub dwaj producenci, zachęceni hybrydyzacją serii.

Kalendarz, regulaminy

Tegoroczny kalendarz Rajdowych Mistrzostw Świata składa się z 13 rund, przy czym organizator imprezy pod koniec sierpnia nie został jeszcze wybrany. Po dwóch pandemicznych sezonach (2020 i 2021) chcielibyśmy, aby ten rozpoczynający się przebiegał bez zakłóceń, jednak sytuacja związana z koronawirusem nie daje podstaw do optymizmu.

Gdyby nie wyjazd do Afryki, ubiegłoroczne rozgrywki śmiało można byłoby nazwać europejskimi Rajdowymi Mistrzostwami Świata i - niestety - taki sam scenariusz może powtórzyć się w tym sezonie. Dalekowschodnie wyjazdy, na Antypody i do Japonii, mogą się nie udać, ale cieszmy się póki co tym, co przed nami.

Tu ważna uwaga - aby wyłonić mistrza świata musi odbyć się przynajmniej połowa zaplanowanych rund. Jest duża szansa, że te europejskie imprezy dojdą do skutku, więc w tej kwestii nie powinniśmy mieć żadnych obaw.

Światowa Federacja Samochodowa (FIA) zrobiła wreszcie porządek z poszczególnymi klasyfikacjami na zapleczu kategorii WRC. Dwie dotychczasowe serie (WRC2 i WRC3) zostały połączone w jedną (WRC2), ale żeby nie było tak łatwo, z wieloma podkategoriami. I tak wprowadzono klasyfikację zespołów fabrycznych (z nazwą producenta samochodów), zespołów prywatnych i kierowców prywatnych.

Było łatwo? To dalej nie będzie. Dodatkowo w ramach WRC2 prowadzone będą klasyfikację WRC2 Open, WRC2 Junior (dla kierowców do 30 r. ż.) oraz Master Cup.

Jeżeli to miałoby być uproszczenie obrazu rywalizacji, to chyba bardziej skomplikować się tego nie dało. Jedynym wspólnym mianownikiem jest fakt, że w WRC2 używać będzie można wyłącznie samochodów kategorii Rally2, a więc dawnych R5.

Duże zmiany zaszły również w cyklu Junior WRC, który przeznaczony jest dla młodych kierowców, w wieku do 29 lat. Dotychczas w użyciu były przednionapędowe Fiesty Rally5, jednak od tego sezonu seria przechodzi na samochody z napędem czterech kół.

Limit wieku pozostał ten sam, ale od tego roku juniorzy rywalizować będą samochodami klasy Rally3, które podstawi Ford. Fiesty według nowej specyfikacji produkowane są przez brytyjską firmę M-Sport, w jej polskiej filii zlokalizowanej w podkrakowskich Balicach.

Fiesta Rally3 to auto wyposażone w półtoralitrowy, turbodoładowany silnik o mocy około 220 koni mechanicznych i momencie obrotowym rzędu 400 Nm. W układzie napędowym znalazła się pięciobiegowa sekwencyjna skrzynia, a moc przenoszona jest na obie osie.

Kalendarz cyklu przewiduje pięć rund, a najlepszy junior w przyszłym roku będzie mógł awansować do cyklu WRC2 i to nawet z zerowym budżetem. Całkiem wartościowa nagroda.

Nowe auta, nowy mistrz?

Technologiczna rewolucja jakiej jesteśmy świadkami, zepchnęła nieco na drugi plan personalia, a przecież właśnie w obrębie składów poszczególnych ekip nastąpiło kilka ważnych roszad.

Najważniejszą z punktu widzenia walki o tytuł mistrza świata była deklaracja aktualnego czempiona o zaprzestaniu regularnych startów. Zdobywca ośmiu tytułów, Sebastien Ogier, pożegnał w tym roku swojego wieloletniego pilota: Julien Igrassia zakończył karierę, a Ogier zwolnił etat w ekipie Toyoty. Francuz zapowiedział jedynie sporadyczne starty, co nie wyklucza go z walki o kolejny tytuł, ale jednak mocno ogranicza jego szanse.

Czy Ogier dogoni w klasyfikacjach wszechczasów Sebastiena Loeba, który ma na swoim koncie 9 mistrzowskich koron? Nigdy nie mów nigdy - na taki scenariusz możemy być przygotowani, ale bardziej prawdopodobne wydaje się, że Ogier rozpoczął rajdową emeryturę, którą zamierza spędzić w... wyścigach długodystansowych.

Sebastien Loeb, który wszystkie tytuły mistrzowskie zdobył za kierownicami kilku modeli Citroena, po epizodzie z Hyundaiem, w tym roku zaplanował starty Fordem Puma Rally1.

Konfrontacja francuskich mistrzów, wielokrotnie elektryzująca kibiców, będzie miała miejsce już podczas pierwszej rundy, czyli w trakcie Rajdu Monte Carlo. Zawody zapowiadają się zatem arcyciekawie.

Jak wygląda wobec tego lista kandydatów do tegorocznego tytułu? Być może sporadyczna obecność Ogiera na odcinkach specjalnych utoruje drogę do najwyższego stopnia podium Rajdowych Mistrzostw Świata wiecznie drugiemu kierowcy pochodzącemu z Belgii. Thierry Neuville kilka razy mistrzowską koronę miał w zasięgu ręki, jednak zabrakło też przysłowiowego łutu szczęścia. W tym sezonie jego akcje znacznie podskoczyły.

Kolejny kierowca, kandydujący do prymatu na świecie, to nieco zagubiony były mistrz Ott Tanak. Po znakomitym roku 2019, zwieńczonym tytułem w barwach Toyoty, transfer do Hyundaia nieco podciął skrzydła Estończykowi. Czy nowe otwarcie da mu nową siłę?

Ewidentnie na fali wznoszącej jest z kolei Elfyn Evans. Kierowca Yarisa WRC dwa ostatnie sezony zakończył z wicemistrzowskim tytułem, przy czym te pierwsze miejsce tracił na ogół podczas ostatnich rund (obie były rozgrywane na torze Monza we Włoszech). Więcej regularności i mniejsza presja (sporadyczna obecność Ogiera) powinna zadziałać na Walijczyka motywująco.

Polacy w WRC

W ostatnich latach najczęściej widywanym kierowcą na odcinkach specjalnych Rajdowych Mistrzostw Świata był Kajetan Kajetanowicz. Kierowca zespołu Lotos RT ubiegły rok zakończył na drugim miejscu w kategorii WRC3, ustępując zwycięzcy Francuzowi Yohanowi Rosselowi, ledwie trzema punktami. Plany startowe mieszkańca Ustronia mogła nieco skomplikować fuzja Orlenu i Lotosu, choć ostatnie komunikaty sugerują raczej połączenie sił obu zespołów sportowych. Czyżby pod szyldem Orlenu?

O swoich planach związanych z WRC już pod koniec zeszłego roku wspominał Mikołaj Marczyk, który nie ukrywał chęci przejścia do najwyższej serii rajdowej. Ostatni sezon łodzianin spędził w Mistrzostwach Europy, zdobywając przy okazji kolejny tytuł w Polsce.

Czy zespół w składzie Kajetan Kajetanowicz/Maciej Szczepaniak i Mikołaj Marczyk/Szymon Gospodarczyk (obie załogi w Skodach Fabia Rally2 Evo) to możliwy układ w WRC2? Możliwy i realny. Czas na zgłoszenie się do rywalizacji w kategorii WRC2 zawodnicy mają do piątej rundy.

Okazjonalne starty być może będą udziałem duetu Michał Sołowow/Maciej Baran. Załoga byłych wicemistrzów Europy po raz ostatni widziana była podczas ubiegłorocznego Rajdu Arktycznego, który z powodów pandemicznych, w ostatniej chwili został włączony do kalendarza zamiast szwedzkiej rundy.

Zespoły i kierowcy

Hyundai Shell Mobis World Rally Team

Ott Tanak/Martin Jarveoja (EST)

Thierry Neuville/Martijn Wydaeghe (BEL)

Dani Sordo/Candido Carrera (ESP)

Oliver Solberg/Elliott Edmondson (NOR/GBR)

M-Sport Ford World Rally Team

Craig Breen/Paul Nagle (IRL)

Gus Grennsmith/Jonas Andersson (GBR/SWE)

Adrien Formaux/Alexandre Coria (FRA)

Sebastien Loeb/Isabelle Galmiche (FRA)

Toyota Gazoo Racing World Rally Team

Elfyn Evans/Scott Martin (GBR/IRL)

Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen (FIN)

Sebastien Ogier/Benjamin Veillas (FRA)

Esapekka Lappi/Janne Ferm (FIN)

Toyota Gazoo Racing World Rally Team NG

Takamoto Katsuta/Aaron Johnston (JPN/IRL)

Kalendarz WRC 2022

1.      Rajd Monte Carlo 20-23.01.2022

2.      Rajd Szwecji 24-27.02.2022 (Junior WRC)

3.      Rajd Chorwacji 21-24.04.2022 (junior WRC)

4.      Rajd Portugalii 19-22.05.2022 (Junior WRC)

5.      Rajd Włoch 2-5.06.2022

6.      Rajd Safari 23-26.06.2022

7.      Rajd Estonii 14-17.07.2022 (Junior WRC)

8.      Rajd Finlandii 4-7.08.2022

9.      Organizator do uzgodnienia 18-21.08.2022

10.  Rajd Grecji 8-11.09.2022 (Junior WRC)

11.  Rajd Nowej Zelandii 29.09.-2.10.2022

12.  Rajd Hiszpanii 20-23.20.2022

13.  Rajd Japonii 10-13.11.2022

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: FIA WRC | rajdowe mistrzostwa świata

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy