Reklama

Czy można dostać mandat z drona? Lista wykroczeń jest długa

Drony to nowe, niezwykle skuteczne oręże, jakie do swojej dyspozycji dostały wszystkie komendy wojewódzkie policji w kraju. Czy kierowca może zostać ukarany mandatem z drona? A jeśli tak, to na jakiej podstawie? Sprawdźmy!

Jak policja korzysta z dronów?

Przede wszystkim w sposób niezwykle uniwersalny. Pomagają one funkcjonariuszom zarówno w centrach wielkich miast, przy szkołach czy przedszkolach, jak i na ruchliwych drogach, czy przy przejazdach kolejowych. Zakres ich zastosowań jest naprawdę imponujący.

Mimo tak szerokiego spektrum zastosowań sam schemat "patrolu" drona jest dość podobny. Urządzenie z dużej wysokości, zwykle przez kilkadziesiąt minut, monitoruje wybrany odcinek drogi. Drony na wyposażeniu policji znacznie różnią się od tych, które są dostępne w sprzedaży komercyjnej.

Czujne oko kamery nie tylko jest w stanie wyłapać wymuszenie pierwszeństwa czy przejazd na podwójnej ciągłej. Operator może nawet dostrzec, czy kierowca lub pasażer mają zapięte pasy. Obraz z kamer jest dynamicznie streamowany do urządzenia, które mają ze sobą funkcjonariusze, którzy znajdują się nieopodal patrolowanego odcinka. Pozwala im to szybko reagować, zatrzymując osoby, które złamały przepisy.

Reklama

Czy można dostać mandat z drona? Lista wykroczeń i taryfikator

Kluczowym aktem prawnym jest tutaj artykuł 2 (pkt 59) ustawy o ruchu drogowym z 20 czerwca 1997 roku (z późniejszymi zmianami). Zgodnie z tą definicją, dron to przenośne urządzenie rejestrujące lub powietrzne urządzenie ujawniające, które zapisuje i zabezpiecza nagrane zdarzenia drogowe.

Warto zwrócić też uwagę na to, że mandat z drona mogą dostać nie tylko zmotoryzowani, ale i piesi. Za co? Zapłacą oni m.in. za:

  • korzystanie z telefonu komórkowego podczas przechodzenia przez przejście dla pieszych - 300 PLN,
  • przechodzenie przez pasy na czerwonym świetle - 200 PLN,
  • przechodzenie przez przejście kolejowe przy czerwonym świetle - 2000 PLN.

Kierowcy mogą zaś dostać mandat z drona między innymi za wyprzedzanie na:

  • podwójnej ciągłej - 1000 PLN, 
  • przejściu na pieszych (lub przed nim) - 1500 PLN.

To nie wszystkie wykroczenia. Służby mundurowe, na podstawie nagrania z drona, mogą też ukarać nas za przejazd przez skrzyżowanie na czerwonym świetle, niezastosowanie się do znaku STOP (300 PLN), nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu (1500 zł) czy wyprzedzanie na skrzyżowaniu (1000 PLN). Sporo zapłacimy też za wymijanie pojazdu, który zatrzymał się, by ustąpić pierwszeństwa pieszemu — aż 1500 złotych. 

Czy można dostać mandat z drona za prędkość?

Z czysto technicznego punktu widzenia jest to możliwe, jednak wiele wskazuje na to, że w takich działaniach policja raczej będzie korzystała raczej ze sprawdzonych rozwiązań, jak nieoznakowane pojazdy, czy tradycyjnych mierników prędkości. Dlaczego?

Wynika to ze specyfiki samego drona. Baterie zwykle pozwalają mu na nieprzerwaną pracę przez kilkadziesiąt minut. O wiele efektywniej jest więc używać go do kontroli w ruchu miejskim, niż na drogach ekspresowych czy autostradach.

Czy to oznacza, że kierowcy, którzy często podróżują po takich szosach, mogą być spokojni? Nie. Warto pamiętać o tym, że od czerwca 2022 roku w Polsce obowiązuje też zakaz jazdy "na zderzak". Odległość między autami musi wynosić co najmniej połowę prędkości, z jaką porusza się pojazd. Jeśli nie będziemy stosować się do tych przepisów, to jest dość prawdopodobne, że zostaniemy ukarani mandatem z drona. Nawet wtedy, gdy poruszamy się autostradami, czy drogami ekspresowymi. A właśnie takie wykroczenia, policyjny dron zdoła ujawnić bardzo szybko, bez względu na to, czy jest to droga miejska, czy krajowa.

***

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy