Reklama

Chcesz żółte tablice? Lepiej się pospiesz. Po 1 stycznia będzie trudniej

6 września, w Sejmie debatowała specjalna podkomisja rozpatrująca projekt zmian w sposobie przeprowadzania badań technicznych pojazdów. Wbrew pozorom, nie chodzi jedynie o kwestie fotografowania samochodów w SKP i kar dla spóźnialskich kierowców. Procedowana ustawa zmienia też definicję pojazdu zabytkowego.

Warto przypomnieć, że projekt zmiany - Prawo o ruchu drogowym - oraz niektórych innych ustaw (druk sejmowy 2540) nie skupia się wyłącznie na kwestii badań technicznych pojazdów. Z perspektywy miłośników dawnej motoryzacji bardzo ważne są też proponowane zmiany w art. 2 Prawa o ruchu drogowym.

Pojazd zabytkowy musi mieć minimum 30 lat

 Chodzi o znowelizowaną definicję pojazdu zabytkowego, która - jeśli ustawa przyjęta zostanie zgodnie z planem - miałaby obowiązywać od 1 stycznia 2023 roku.

Jak czytamy w rządowym projekcie, wspomniany w art. 2 pkt 39 otrzymuje brzmienie:

Reklama

pojazd zabytkowy - pojazd, który spełnia łącznie następujące warunki:

  • a) jest wpisany, na podstawie odrębnych przepisów, do inwentarza muzealiów albo do rejestru zabytków lub znajduje się w wojewódzkiej ewidencji zabytków,
  • b) ma co najmniej 30 lat,
  • c) jego typ nie jest już produkowany,
  • d) nie dokonano w nim zasadniczych zmian konstrukcyjnych.

Chcesz żółte blachy, lepiej się pospiesz

 Przypomnijmy - do tej pory przepisy dotyczące pojazdów zabytkowych nie były tak spójne. Na mocy art. 74 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym, jako zabytkowe traktowane były pojazdy "mające co najmniej 25 lat i uznane przez rzeczoznawcę samochodowego za unikatowe lub mający szczególne znaczenie dla udokumentowania historii motoryzacji".

Nowa, precyzyjna definicja oznacza w praktyce, że dolna granica wieku pojazdu, którego właściciel chce starać się o żółte tablice rejestracyjne, przesunięta została o pięć lat. Mówiąc wprost - przed końcem roku na "żółte blachy" zarejestrować można jeszcze pojazdy wyprodukowane - maksymalnie - w 1997 roku. Po 1 stycznia, jeśli ustawa w proponowanym brzmieniu wejdzie w życie (a wszystko na to wskazuje), pojazd będzie musiał mieć więcej niż 30 lat, co przesuwa dolną granicę wieku na rocznik 1992.

Mieszkasz w Krakowie i jeździsz klasykiem? To ostatni moment na "żółte blachy"

Uspokajamy. Młodsze pojazdy zarejestrowane przed 1 stycznia 2023 roku (zakładany termin wprowadzenia nowych przepisów) nie stracą swojego statusu. Mówi o tym wprost art. 20 procedowanego projektu:

Warto się jednak pospieszyć z rejestracją na żółte tablice, zwłaszcza w kontekście zapowiadanych od dłuższego czasu stref czystego transportu.


Przypominamy, że pierwsza - od 1 lipca 2023 roku - obowiązywać ma w Krakowie i zgodnie z założeniami dyskutowanej właśnie uchwały (trwają konsultacje nad jej ostatecznym kształtem - przyp. red.) objąć cały obszar administracyjny miasta. 

W tym przypadku chodzi głównie o wyeliminowanie z ruchu w mieście starszych aut z silnikami wysokoprężnymi. Władze Krakowa chcą, by - jeśli auto zarejestrowane zostało ostatni raz przed 1 stycznia 2023 roku - samochód z silnikiem Diesla spełniał minimum normę emisji spalin Euro 2, co w praktyce oznacza zakaz ruchu dla wyprodukowanych przed 1996 rokiem.

Chociaż zapisy obowiązującej ustawy o elektromobilności dają poszczególnym gminom ogromną dowolność w ustanawianiu stref i własnych wyłączeń (na podstawie uchwał Rady Gminy), warto zauważyć, że po burzy jaka przetoczyła się  w mediach w ubiegłym roku, z najnowszych propozycji władz wynika, że po krakowskiej strefie będą mogły poruszać się pojazdy zabytkowe. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można wiec założyć, że podobne rozwiązania przyjęte zostaną również w innych miejscowościach. 

Co dają żółte tablice rejestracyjne?

Oprócz - ewentualnych - zwolnień z ograniczeń ruchu w planowanych strefach czystego transportu, posiadanie pojazdu zarejestrowanego jako zabytkowy już dziś daje właścicielowi wiele przywilejów. Ponieważ pojazdy tego rodzaju z reguły nie uczestniczą w ruchu przez cały rok, właściciel nie musi np. posiadać tzw. "ciągłości" polisy OC. Zamiast tego może np. wykupić ubezpieczenie na konkretny okres, gdy pojazdem będziemy poruszać się po ulicach (np. miesiące letnie). Warto też przypomnieć, że pojazdy zabytkowe nie podlegają cyklicznym obowiązkowym badaniom technicznym.

***

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy