Reklama

Egzamin na prawo jazdy będzie droższy? Egzaminatorzy WORD-ów chcą podwyżek

Po diagnostach przyszła pora na egzaminatorów. Ośrodki egzaminowania kierowców domagają się podwyżki opłat za egzaminy na prawo jazdy. Te miałyby pokryć m.in. podwyżki dla egzaminatorów. Zmianom sprzeciwia się Ministerstwo Infrastruktury argumentując, że są one "społecznie nieakceptowalne".

Kilka dni temu debatował Zespół ds. Infrastruktury, Rozwoju Lokalnego, Polityki Regionalnej oraz Środowiska Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. 

Większość debaty dotyczyła - zgłaszanej przez Związek Województw RP - pogarszającej się sytuacji ekonomicznej Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego. Związek reprezentował Mec. Rafał Cieślik. W debacie uczestniczył też wiceminister infrastruktury - Rafał Weber.

Przedstawiciel Związku Województw zwracał uwagę na pilną potrzebę podniesienia opłat za egzaminy państwowe na prawo jazdy, co miałoby pomóc - znajdującym się często w opłakanej sytuacji finansowej - Wojewódzkim Ośrodkom Ruchu Drogowego.

Reklama

WORD-y prowadzą samodzielną gospodarkę finansową i nie są w żaden sposób współfinansowane przez samorządy województw ani budżet państwa, więc ich wydatki i opłaty muszą się bilansować - argumentował mec. Rafał Cieślik.

Ile kosztuje egzamin na prawo jazdy?

Jak czytamy w serwisie prawo.pl, większość WORD-ów już 2019 rok zamknęła ujemnym wynikiem finansowym, który w skali kraju wyniósł prawie 10 mln zł. Z każdym z rokiem problem narasta. W 2020 roku strata wynosiła już ponad 44 mln zł! Przedstawiciele ośrodków argumentują, że ceny egzaminów na prawo jazdy nie zmieniły się w Polsce od 14 lat. 

Za część teoretyczną zapłacić trzeba 30 zł. "Jazda", czyli egzamin praktyczny, to wydatek 140 zł. Dla porównania w tym samym czasie ceny kursów na prawo jazdy kategorii B wzrosły z około tysiąca złotych do 2,5, a - w niektórych regionach nawet 3 tysięcy złotych!

To oczywiście wynik dużych wzrostów kosztów prowadzenia działalności, jak chociażby utrzymania budynków (media, remonty) czy floty pojazdów (zakupy nowych aut, rosnące ceny paliw i ubezpieczenia). 

Wszystkie te zmiany dotyczą również WORDów, a sytuacje dodatkowo komplikują jeszcze niskie zarobki samych egzaminatorów. W efekcie, biorąc pod uwagę zakres obowiązków, godziny pracy i ogrom odpowiedzialności, w ośrodkach zauważyć już można odpływ pracowników.

Przeciwko pomysłowi podniesienia stawek za egzaminy państwowe i - co za tym idzie - waloryzacji wynagrodzeń egzaminatorów opowiada się Ministerstwo Infrastruktury, argumentując, że proponowane zmiany są nieakceptowalne społecznie. Obie strony, po raz kolejny, rozmawiać mają na ten temat w styczniu.

Nie tylko prawo jazdy. Podrożeje też przegląd samochodu?

Podwyżek płac domagają się również diagności, którzy - podobnie jak egzaminatorzy - zwracają uwagę na gigantyczny wzrost kosztów funkcjonowania Stacji Kontroli Pojazdów. 

Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów (PISKP) przypomina, że opłaty za badania techniczne pojazdów nie zmieniły się w Polsce od 17 lat.  

W tym czasie aż o 340 procent wrosło minimalne wynagrodzenie, zmieniła się stawka podatku VAT (z 22 na 23 procent), a inflacja wzrosła o przeszło 40 procent!

***

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: nowy egzamin na prawo jazdy | egzamin na prawo jazdy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy