Benzyna, diesel czy elektryk. Który samochód przetrwa najdłużej w zaspie?
Ile paliwa zużywa samochód na postoju i ile godzin można spędzić w samochodzie w zaspie, nie tracąc ogrzewania? Niewiele osób o tym myśli, a ta wiedza może się przydać szczególnie zimą, gdy dojdzie zasypania drogi śniegiem, tak jak trasy ekspresowej S7 minionej nocy.

W skrócie
- Samochody spalinowe i elektryczne zużywają różne ilości paliwa lub energii podczas postoju w zaspie, co decyduje, jak długo można korzystać z ogrzewania kabiny.
- Średnie zużycie paliwa dla samochodu spalinowego w takich warunkach to około 1,2 l na godzinę, co przy pełnym baku pozwala przetrwać do dwóch dób.
- Samochód elektryczny z pełną baterią 60 kWh może zapewnić ogrzewanie przez około 30 godzin, ale kluczowe znaczenie ma wyposażenie pojazdu w pompę ciepła.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Północna część Polski zmaga się z atakiem zimy. We wtorek popołudniu najgorsza sytuacja była na drodze S7 w woj. warmińsko-mazurskim. Trasa została całkowicie zasypana śniegiem, w zaspach utknęły nie tylko samochody ciężarowe, ale i osobowe. Trasę udrożniono dopiero w nocy z wtorku na środę, obecnie jest przejezdna, ale ruch jest utrudniony.
W wyniku śnieżycy, której towarzyszył mocny wiatr wiele osób spędziło w samochodach nawet kilkanaście godzin. W tym kontekście zasadne staje się pytanie - ile paliwa zużywa stojący samochód i na jak długo wystarczy paliwa, które zapewnia ogrzewanie kabiny?
Ile paliwa zużywa stojący samochód?
Wiedzę o tym, ile paliwa zużywa samochód na postoju można posiąść z komputerów pokładowych. W niektórych samochodach po zatrzymaniu wskaźnik chwilowego zużycia paliwa przestaje pokazywać konkretne wartości (bo przecież stojąc nigdy nie przejedziemy 100 km, więc zużycia na tym dystansie nie da się obliczyć), ale w niektórych przełączy się na zużycie paliwa w litrach na godzinę.
Samochód spalinowy w zaspie. Na ile wystarczy paliwa?
Dzięki temu wiemy, że w zależności od wielkości silnika spalinowego (pojemności i liczby cylindrów) zużycie paliwa wynosi między 0,7 a 1,5 l/100 km (w dieslu będzie to bliżej dolnej granicy, w silniku benzynowym - bliżej górnej). Przyjmijmy więc, że średnio silnik na postoju spala 1,2 l paliwa na godzinę. Jeśli wiemy, ile mamy paliwa w baku, bez problemu obliczymy, na jak długi postój z włączonym ogrzewaniem możemy sobie pozwolić.
Przy pełnym 60-litrowym baku paliw0 wyczerpie się po 50 godzinach, a więc możemy sobie pozwolić na dwie doby postoju. Jeśli mamy bak np. o pojemności 45 litrów - będzie to około 37 godzin, oczywiście pod warunkiem, że samochód jest zatankowany do pełna.
Na 10-godzinny postój w zaspie będziemy więc potrzebować około 12 litrów paliwa, co wystarcza zwykle na przejechanie w trasie około 150 km.
Ile paliwa w ciągu godziny zużywa samochód hybrydowy?
Wartości te dotyczą również samochodów hybrydowych (które jednak często mają nieco mniejsze baki niż auta spalinowe). Bateria na postoju szybko się wyczerpie, a samochód nie ma szans jej ładować podczas hamowania, więc i tak cała odpowiedzialność za utrzymanie ciepła spadnie na silnik spalinowy.
Czy auto elektryczne wytrzyma 10 godzin w zaspie?
A jak wygląda sytuacja w samochodzie elektrycznym? Tutaj dużo zależy od tego, czy samochód jest wyposażony w pompę ciepła. To rozwiązanie jest stosowane w niektórych modelach standardowo, w innych jest opcjonalne, a czasem w ogóle nie jest dostępne. Gdy w samochodzie nie ma pompy ciepła to ogrzewanie kabiny odbywa się za pomocą specjalnej elektrycznej grzałki, która jest znacznie mniej wydajna i bardziej prądożerna.
Generalnie można przyjąć, że na ogrzewanie auto elektryczne zużyje od 1,5 do 2,5 kWh energii na godzinę (jest to zależne od temperatury zewnętrznej, temperatury w kabinie, wielkości auta; w aucie elektrycznym wyższa temperatura ogrzewania znacznie bardziej odbija się na zużyciu prądu niż w samochodzie spalinowym na zużyciu paliwa).
Nie jest to wartość mała, przy naładowanym do pełna akumulatorze o pojemności 60 kWh i zużyciu 2 kWh na godzinę, energia wyczerpie się po 30 godzinach. 10-godzinny postój oznaczać może więc zużycie około 20 kWh prądu, wartość ta pozwala przejechać w trasie około 100 km.
Zaspa na S7. Jak przygotować auto na ekstremalny postój?
Jeśli wybieramy się w podróż zimą, gdy synoptycy zapowiadają opady śniegu i zamiecie, warto przed wyruszeniem zatankować samochód do pełna, a auto elektryczne naładować chociaż do tych 80 proc. (na szybkich ładowarkach powyżej tej wartości ładowanie mocno zwalnia). To pozwoli nam ze względnym spokojem oczekiwać na udrożnienie drogi, gdyby faktycznie doszło do jej zablokowania.








